Kluczowa struktura Iranu ogłosiła w poniedziałek, że przez cieśninę Ormuz będą mogły swobodnie przepływać statki z państw, które zdecydują się na określony krok dyplomatyczny wobec Izraela i USA.

Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej Iranu (IRGC) poinformował, że każdy kraj arabski lub europejski, który wydali ambasadorów Izraela i USA ze swojego terytorium, otrzyma „pełną swobodę i zezwolenie” na przepływanie przez Cieśninę Ormuz począwszy od jutra, jak donosi Tehran Times, cytowany przez portal Business Stand.

3 marca to właśnie doradca głównodowodzącego irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, zadeklarował, że siły Teheranu będą ostrzeliwać każdy statek próbujący przepłynąć przez strategiczną cieśninę, przez którą przepływa do 20 proc. wolumentu ropy w handlu międzynarodowym i spora proporcja gazu. To odwet Irany za zbrojną agresję jako Izrael i USA rozpoczęły 28 lutego na ten kraj, zabijąc jego przywódcę Alego Chameneiego.

Wywołanie wojny na Bliskim Wschodzie przez Donalda Trumpa i Binjamina Netanjahu doprowadziło już do skoku cen surowców energetycznych. Na poniedziałek rano cena baryłki Brent wyniosła około 108 dol. a baryłki WTI – 103 rol., po tym jako nowy tydzień notowań znów zaczął się od skoku. Oznacza to wzrost ceny Brent o około 52 proc. i WTI o ok. 57 proc.

Ma to związek z decyzją Kataru z 2 marca o wstrzymaniu skraplania LNG (Katar to trzeci eksporter gazu na świecie) z powołaniem się na klauzulę siły wyższej. 8 marca stan taki ogłosiła Kuwait Petroleum Corporation, po uderzeniach irańskich dronów na zbiorniki paliw na międzynarodowym porcie lotniczym jego stolicy.

W poniedziałek cięcia wydobycia ogłosił globalny potentat Saudi Aramco. Rzad autonomicznego irackiego Kurdystanu zdeklarował tego samego dnia wstrzymanie wydobycia gazu ze złoża Chor Mor.

Przez blokadę Ormuzu arabskie monarchie mają coraz mniejsze możliwości magazynowania surowców, a ich wywóz staje się niemożliwy.

business-standard.com/kresy.pl

Tagi: , , , ,
forma płatności