Samolot rosyjskiego ministerstwa do spraw nadzwyczajnych przewiózł do Moskwy rannego prezydenta Inguszetii. Junus-Bek Jewkurow ucierpiał w wyniku wybuchu samochodu pułapki dokonanego przez terorystę-samobójcę.
Prezydent Jewkurow, jego brat i śledczy z Inguszetii, który został ranny w wyniku innego incydentu, zostali przewiezieni do jednego z moskiewskich szpitali. W trakcie lotu towarzyszyło mu ośmiu lekarzy. Prezydent Inguszetii zaraz po zamachu został zoperowany w szpitalu w Nazraniu. Tuż przed wylotem do Moskwy odzyskał przytomność. Jednak jego stan lekarze nadal określają jako “ciężki ale stabilny”.
W wyniku zamachu zginęli kierowca i ochroniarz prezydenta, a 3 osoby zostały ranne. Na razie nie są znane motywy działania samobójcy. Nikt też nie przyznał sie do zamachu.
Prezydent Rosji po południu rozmawiał przez telefon z szefem rządu Inguszetii, który na czas nieobecności prezydenta będzie rządził republiką. Dmitrij Miedwiediew polecił wzmocnienie środków bezpieczeństwa i zapewnienie normalnego funkcjonowania wszystkich organów władzy w regionie.
IAR/Kresy.pl





























