W Radzie Najwyższej Ukrainy jest przygotowywana odpowiedź, na przyjętą przez polski Senat uchwałę określającą Rzeź Wołyńską jako ludobójstwo. Deputowani Rady uważają, że jest ona antyukraińska.

O przygotowywanej odpowiedzi poinformował zastępca przewodniczącego komitetu ds. zagranicznych Borys Tarasiuk. Przypomniał, że w zeszłym tygodniu polski Senat przyjął uchwałę, która zdaniem Tarasiuka jest „antyukraińska w swojej wymowie”.

Tarasiuk poinformował także, że już trzy tygodnie temu przesłał polskiej stronie projekt wspólnej uchwały ale Polacy nie odpowiedzieli. Dodał także, że deputowani należący do grupy zajmującej się związkami z Polską zrobili wszystko, by antyukraińskie postanowienie nie zostało przyjęte.

Tarasiuk zapowiedział, że w przyszłym tygodniu Rada przyjmie własną uchwałę mającą być odpowiedzią na tę przyjętą przez polski Senat.

Ukraińskie media podkreślają przy tym, że uchwałę przyjęto dzięki głosom partii rządzącej natomiast opozycja była przeciwko.

Czytaj także:

MSZ Ukrainy szykuje odpowiedź na uchwałę wołyńską Senatu RP

Unian.net/KRESY.PL

Czytaj kolejny artykuł
6 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. zefir
    zefir :

    Antyukraińską wymowę to ma Ustawa ukraińskiej Rady Najwyższej „O statusie prawnym i uszanowaniu pamięci uczestnikłów walki o niepodległość Ukrainy w XX w”,gloryfikująca ukraińskich bestialskich morderców Polek i Polaków,chociaż formalnie obywateli IIRP,zrzeszonych w bandyckiej nazistowskiej organizacji OUN-UPA.Potomkowie tej zbrodniczej OUN-UPA opanowali Ukrainę w wyniku majdańskiego zamachu stanu i wcielają w życie te niechlubne bandyckie tradycje OUN-UPA,czym szkodzą państwu i narodowi ukraińskiemu.W latach rzezi wołyńskiej,rzezi na Kresach Wsch. IIRP nie było czegoś takiego jak państwowy twór ukraiński,Uchwała Senatu IIIRP nie może więc mieć wymowy antyukraińskiej.Ta Uchwała Senatu RP ma jednoznacznie wymowę antybanderowską,potępia bestialską zbrodniczość tej OUN and UPA-b,oraz oddaje pamięć i szacunek polskim niewinnym ofiarom tych dzikich,krwiożerczych,grabieżczych bandytów narodowości ukraińskiej,chociaż obywateli IIRP.Jeżeli ci banderowscy szowiniści na dzisiejszej Ukrainie utożsamiają się z bandycką OUN-UPA,pedałem Banderą,gloryfikują morderców Polaków jako swych „bohatyrów”to ich sprawa,chociaż na nieszczęście większości narodu ukraińskiego.Powinnością i obowiązkiem władz i parlamentu IIIRP jest potępienie morderców polskich dzieci,kobiet,starców i innych cywilnych niewinnych Polaków,oraz zwrócenie uwagi władzom dzisiejszej UPAdliny na to,że kroczą fałszywą i bezczelną względem Polski drogą.Żebracze tymczasowe ,banderowskie władze dzisiejszej UPAdliny nie są suwerenne,są ochoczym narzędziem w realizacji zaczepnej względem Rosji polityki Zachodu-to je trzyma przy życiu.Wrogie ZSRR władze UPAdliny,którego były najistotniejszym składnikiem i wykonawcą,są tak samo wrogie Rosji tj tym dobroczyńcom,którym zawdzięczają swą państwowość i nienależne nabytki terytorialne z takimi królewskimi grodami jak polski Lwów,czy miastami jak Tarnopol,Stanisławów,Łuck ,Równe,itp.Banderyzm ukraiński wymyślono po to by tępić Polaków i bronić nabyte „psim swędem”tzw upadlińskie nabytki terytorialne na Polsce.Ponieważ te upadlińskie wszarze nie mają żadnych szans przed opcją rosyjską,więc siłą tradycji OUN-UPA zwracają się przeciw Polsce,na razie narracją historyczną Wiatrowycza,następnie wszystko zgodnie z decyzjami prowidu OUN z 1992r

  2. mix
    mix :

    Najwyższy czas zrozumieć, że Ukraina to jest zupełnie inny krąg kulturowy, trochę podobnie jak islamskie hordy z drugiej strony. Tam pojednawcze gesty traktuje się jako słabość i zachętę do podboju, a szanuje tylko brutalną siłę i zdecydowaną postawę. Oni po dobroci niczego nie zrozumieją i im wcześniej to dotrze do naszych polityków tym lepiej. Jedyną sensowną polską odpowiedzią byłoby obecnie mocne zaostrzenie kursu wobec Ukrainy i jasne wyznaczenie granic poza które nie mogą się posuwać. Tylko tak się skutecznie rozmawia z dzikimi.

  3. rawen
    rawen :

    ===== Nie było w historii Polski tak potwornych mordów o znamionach ludobójstwa, jakich dokonywali degeneraci z OUN-UPA. Nie było ich chyba nawet w historii świata. O zwyrodnieniu oprawców niech zaświadczy zestawienie ich sposobów torturowania i zabijania ludzi:
    http://dziennik.artystyczny-margines.pl/zestawienie-362-metod-tortur-stosowanych-przez-upa-na-polakach/ W TEN SPOSÓB ZABILI 150 – 200 000 POLAKÓW.
    ===== PORÓWNAJCIE SOBIE ===== Jak ,,dobrzy przedstawiciele zbrojnego podziemia” mordowali złych komunistów.Ludzie, którzy po wojnie odbudowywali struktury państwa, są źli, zaś ci, którzy zostali w lasach i im przeszkadzali, są dobrzy. To wie dziś każdy Polak. Wiedzę tę posiedliśmy za pieniądze z własnych podatków wpompowane przez prawicowe rządy w instytucje zajmujące się odkłamywaniem historii rzekomo kompletnie zafałszowanej w czasach PRL. Dobrzy ludzie są na pomnikach, bo mieli ukryte pod mundurami ryngrafy z Matką Boską i walczyli z komunizmem, który w ocenie wojujących i ich współczesnych apologetów był co najmniej tak samo zły, jak faszyzm. Wzniosły cel wszystko usprawiedliwia, ale na wszelki wypadek oficjalna propaganda przemilcza stosowane metody.
    – Bubakiewicz (Buhakiewicz) Edward, lat 18. 28 czerwca 1946 r. bojówka NSZ „Jodły” w Kozłowie, powiat Radom, wykręciła mu dłonie do tyłu, połamała ręce i żebra, zmiażdżyła twarz i skórę na ciele pocięła nożami
    – Chilimoniuk Jan, ur. w maju 1920 r., były żołnierz AL, referent PUBP we Włodawie. Ranny podczas obrony napadniętego posterunku MO w Sosnowicy. Ujęty i rozbrojony przez bojówkę poakowską „Jastrzębia”. Rannego bojówkarze wrzucili do palącego się budynku posterunku i spalili żywcem w nocy z 1 na 2 czerwca 1945 r.
    – Demczuk Aleksy, porucznik, ur. 14 czerwca 1917 r., były żołnierz AL, zastępca komendanta powiatowego MO w Chełmie Lubelskim. Skrytobójczo postrzelony na ulicy w Chełmie Lubelskim przez bojówkę NSZ w godzinach wieczornych 10 października 1944 r. Ciężko rannego przewieziono do miejscowego szpitala. 17 października 1944 r. przyszło do szpitala dwóch cywili i rannego dobili w obecności jego żony. Następnie zastrzelili jego żonę
    – Fortuna Tadeusz, lat 32 – robotnik Fabryki Sztucznego Jedwabiu w Chodakowie. 13 grudnia 1946 r. uprowadzony na szosie między Mińskiem Mazowieckim a Sokołowem Podlaskim przez bojówki WiN „Bartosza” i „Rekina”, a następnie zarąbany siekierą w Kamieńczyku
    – Kliszcz Alfred, ur. 25 marca 1923 r., były żołnierz GL-AL, funkcjonariusz posterunku MO w Skierbieszowie, powiat Zamość. Poległ w walce z bojówkami poakowskimi „Podkowy”, „Pingwina” i „Urszuli” podczas napadu na jego dom 25 marca 1945 r. Podczas tego napadu bojówkarze zastrzelili też jego żonę Danutę, lat 20, będącą w ostatnim miesiącu ciąży, którą przed zastrzeleniem zgwałcili, oraz 4-letnią Lucynę Kliszcz, córkę jego kuzynki
    – Pabianek Karol, ur. 24 października 1898 r., były żołnierz AL, robotnik Fabryki Sztucznego Jedwabiu w Chodakowie, powiat Sochaczew. Uprowadzony przez bojówki WiN „Bartosza” i „Rekina” na szosie między Mińskiem Mazowieckim i Sokołowem Podlaskim, a następnie bestialsko zamordowany siekierami w Kamieńczyku 13 grudnia 1946 r. Porąbane zwłoki wrzucono do przerębli na Bugu. Wyłowiono je 17 grudnia 1946 r.
    -Pałczyński (Połczyński) Zygmunt, plutonowy podchorąży przed 1939 r., ur. 24 sierpnia 1915 r., uczestnik kampanii wrześniowej, były żołnierz AK i AL, uczestnik powstania warszawskiego, referent PUBP w Sycowie. Ciężko ranny w walce z bojówką NSZ „Otta” pod wsią Wioska 7 lutego 1946 r. Ujęty i poddany torturom. Mimo mrozu rozebrano go do naga. Połamano mu ręce, nogi, żebra, ponacinano skórę na plecach ostrym narzędziem, zmiażdżono twarz. Po torturach dobity strzałami z pistoletu przez „Jadzię” łączniczkę i kochankę „Otta”
    – Sienkiewicz Wiktor, ur. 25 grudnia 1903 r., zasłużony działacz ludowy, przed wojną członek ZMW „Wici” i SL, w okresie okupacji żołnierz AL, po wyzwoleniu wiceprezes Zarządu Powiatowego SL i starosta powiatowy w Wieluniu. Zastrzelony we własnym mieszkaniu przez bojówkę NSZ 25 grudnia 1945 r. Sprawcy morderstwa udawali kolędników. Gdy Sienkiewicz otworzył im drzwi do mieszkania, jeden z nich wyciągnął pistolet i ugodził go czterema kulami
    – Solis Tomasz, ur. 20 kwietnia 1900 r., były żołnierz AL, rolnik, wójt gminy Żmijowiska, powiat Opole Lubelskie. Zamordowany przez bojówkę „Orlika” wraz z żoną Bronisławą i córką Jadwigą (studentką UMCS w Lublinie) 25 września 1945 r.
    – Wróbel Jerzy, ur. 23 czerwca 1926 r., były żołnierz AL, komendant posterunku MO w Kazanowie, powiat Zwoleń. Zatrzymany w lesie koło wsi Struga między Ciepielowem a Kazanowem razem z żoną Jadwigą przez bojówkę WiN 16 maja 1946 r. Wracali od rodziny. Najpierw dotkliwie go pobito i zmuszono do zjedzenia legitymacji służbowej. Następnie przywiązano go do drzewa, żeby oglądał, jak bojówkarze znęcają się nad jego żoną będącą w zaawansowanej ciąży. Na jego oczach ją zgwałcili, po czym połamali jej ręce i nogi, a w końcu ostrym narzędziem rozcięli brzuch, żeby oglądać, jak wygląda niedonoszony płód. Kiedy nie dawała już oznak życia, w podobny sposób torturowano jego i zamordowano
    -,, Dobrzy ludzie”, ci, których fotografie dzisiaj podziwiamy na wystawach, a ich spiżowe postacie spoglądają na nas z pomników, miażdżyli złym ludziom głowy i klatki piersiowe, ucinali uszy, nosy, języki, ręce, nogi, narządy płciowe i głowy, wydłubywali oczy, żywcem palili. Były też przypadki przywiązywania ofiar do młodych drzew rosnących w bliskiej odległości, których wierzchołki ściągano za pomocą lin. Ofiary przywiązywano głową w dół za prawe ręce i nogi do jednego drzewa, a lewe kończyny do drugiego. Następnie linę przecinano. Drzewa, wracając do pionu, rozdzierały ciała
    —- Weterani NSZ, największej podziemnej organizacji sprzymierzającej się z hitlerowcami, jeśli była taka potrzeba, uważający komunistów za zwierzynę, wobec której nie obowiązują żadne terminy ochronne, do której wolno strzelać kulą i kaczym śrutem, łowić w potrzaski i pętle („Szaniec”, najważniejszy organ prasowy NSZ z 23 października 1943 r.), mają prawo do noszenia mundurów polskiego wojska.
    PS.
    ===== …”żołnierze wyklęci” nie byli żadnymi żołnierzami bo 19.01.1945 roku na polecenie Rządu Polskiego w Londynie Armia Krajowa została rozkazem dowódcy „Bora” Komorowskiego rozwiązana a jej żołnierze wezwani do zaprzestania walki i włączenia się do odbudowy zniszczonego kraju rządzonego nie przez jakichś tam „komunistów” tylko przez Rząd Jedności Narodowej uznany przez 4 wielkie mocarstwa. Ci, którzy nie wykonali rozkazu wodza naczelnego AK winni stanąć przed sądami wojskowymi osądzonymi na kary śmierci. Wśród tych „wyklętych” było sporo zwyczajnych bandziorów, którzy rabowali, gwałcili, podpalali zwyczajnych obywateli. Do takich należał Józef Kuraś z Podhala ,któremu to bandyckie władze III RP postawiły okazały pomnik w jego rodzinnej wsi, a ludność tej wsi następnego dnia ten pomnik rozbiła na drobny gruz.
    ===== To co obecnie w Polsce istnieje niemal w każdej dziedzinie życia to efekt dwudziestu pięciu lat ,,ciężkiej pracy” solidaruchów nad urzeczywistnieniem tego scenariusza. Najpierw rzekomo w imię „wolności”, „demokracji”, „zmiany systemu” przejęto władzę nad Wisłą, potem niszcząc własny przemysł, własną prasę i własne banki (efekt radosnej twórczości ,,genialnego ekonomisty Balcerowicza-Aarona Bucholtza) uzależniono całkowicie ludzi od rozkazów z Brukseli – czyli ,,WŻ” zza oceanu.W Polsce nowy reżym de facto zabronił jakiejkolwiek systemowej opozycji (obowiązywała tylko modna lustracja plus kryminalizacja komunistów). Dzień w dzień Polacy słyszeli, widzieli i czytali anty-ruską i anty-arabską propagandę a o Żydach, Niemcach i US-raelitach same superlatywy.Dzisiaj w Polsce mamy do czynienia z całkowicie bezmyślnym i ogłupionym pokoleniem, które nawet przejmując władzę, nie będzie zdolne do pozbawienia władzy posłusznych US-raelowi solidaruchów i ich duchowych epigonów. O to właśnie w 1989 roku chodziło i to się udało. TRAGEDIA !!! =====