Prezydent Rosji jeszcze w tym roku ma nas wszystkich zaskoczyć. Jak wynika z wypowiedzi rzecznika Kremla – Władimir Putin zamierza nurkować i wybiera się na Antarktydę. Dmitrij Pieskow w ten sposób rozwiał pogłoski o planowanej zmianie wizerunku rosyjskiego przywódcy.
Chiny miały przedstawić Rosji metody przeciwdziałania satelitom Starlink, od presji prawnej po cyberataki i broń do niszczenia satelitów – wynika ze śledztwa The Insider, Der Spiegel i Le Monde. Dokumenty wskazują też na rozmowy o wspólnym systemie obrony powietrznej i przeciwrakietowej nowej generacji. (więcej…)
Historyk Piotr Gontarczyk, pracownik naukowy Instytutu Pamięci Narodowej, wystąpił w obronie Ukraińskiej Powstańczej Armii. W tekście opublikowanym przez Onet przekonywał, że celem UPA nie było mordowanie Polaków, lecz walka o niepodległość Ukrainy. Odrzucił też określanie tej formacji jako zbrodniczej, mimo że przyznał, iż prowadziła ona eksterminację ludności polskiej.
Gontarczyk polemizował z prof. Mirosławem Szumiłą z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej i IPN, który skrytykował wypowiedź Normana Daviesa porównującego dzieje UPA do losów polskich Żołnierzy Wyklętych. Szumiło uznał Ukraińską Armię Powstańczą za organizację przestępczą. Zdaniem Gontarczyka historyk nie przedstawił jednak dowodów uzasadniających taką ocenę. „Celem działania UPA nie było mordowanie Polaków, tylko niepodległość Ukrainy” – stwierdził pracownik IPN w opublikowanym kilka dni temu tekście.
Według niego organizacji nie można uznać za przestępczą, ponieważ nie została utworzona w celu popełniania zbrodni. Gontarczyk przekonywał, że ukraińskie dążenia niepodległościowe od stuleci były skierowane przede wszystkim przeciwko Rosjanom i Polakom. Odpowiedzialnością za późniejsze wydarzenia obciążył również Rzeczpospolitą, krytykując polską politykę wobec ludności ukraińskiej.
W Warszawie powstanie mur pamięci z wiecznym ogniem i nazwiskami odnalezionych oraz zidentyfikowanych ofiar ludobójstwa na Wołyniu – zapowiedział premier Donald Tusk w wystąpieniu opublikowanym w mediach społecznościowych z okazji rocznicy Krwawej Niedzieli. Szef rządu podkreślił, że zbrodnia wołyńska była ukraińskim ludobójstwem.
„Chcemy ocalić pamięć o każdej z nich [ofiar] z imienia i nazwiska. Dlatego w Warszawie stanie mur pamięci, z wiecznym ogniem i nazwiskami każdej odnalezionej i zidentyfikowanej ofiary. Rzeczpospolita nie zapomni o żadnej z nich” – oświadczył Tusk w nagrania opublikowanym w sobotę w mediach społecznościowych.
Premier podkreślił, że obowiązkiem państwa polskiego jest ustalenie tożsamości pomordowanych oraz zapewnienie im godnego pochówku.
W czwartek rano siły zbrojne prowadziły ataki na część obwodu chersońskiego na prawym brzegu Dniepru. Doprowadziły one do ataki infrastruktury energetycznej.
Po porannym ataku sił rosyjskich 9 lipca w Chersoniu odnotowano uszkodzenie linii energetycznej. Poinformował o tym Jarosław Szańko, szef Administracji Wojskowej miasta na prawym brzegu Dniepru. Zasilania nie ma w części Chersonia oraz w niektórych rejonach obwodu, którego jest stolicą. Energetycy sprawdzają skalę zniszczeń przed podjęciem prac naprawczych.
Ukraiński portal Korrespondent.net twierdzi, że część obwodu chersońskiego kontrolowana przez Kijów była atakowana przez całą poprzednią dobę. Podaje, że także, że w ich wyniku zginęły trzy osoby zginęło a 19 zostało rannych.
Niemcy dysponują łańcuchem produkcyjnym pocisków PAC-2 i mogą pomóc Ukrainie w uruchomieniu licencyjnej produkcji amerykańskiego uzbrojenia. Realizacja projektu potrwa jednak co najmniej rok. Po zakończeniu wojny produkcja mogłaby zostać przeniesiona na Ukrainę – wynika ze źródeł Reuters.
10 lipca dwa źródła zaznajomione z prowadzonymi rozmowami przekazały agencji Reuters, że przeznaczone dla Ukrainy pociski przechwytujące Patriot prawdopodobnie będą produkowane w Niemczech lub innym państwie europejskim. Umieszczenie zakładów poza Ukrainą ma zabezpieczyć produkcję przed rosyjskimi atakami, a po zakończeniu wojny mogłaby ona zostać przeniesiona na ukraińskie terytorium.
Porozumienie z Raytheon i brak zgody na produkcję bardziej zaawansowanych PAC-3
Niemcy mogą pomóc Kijowowi w przyspieszeniu przedsięwzięcia, ponieważ rozwijają własny łańcuch produkcji pocisków przechwytujących PAC-2. W 2024 roku amerykański Raytheon zawarł z europejskim koncernem zbrojeniowym MBDA umowę dotyczącą wytwarzania w Niemczech pocisków GEM-T dla tego systemu.
Eurodeputowana Konfederacji Ewa Zajączkowska-Hernik po wystąpieniu w Parlamencie Europejskim, podczas którego podarła flagę UPA, znalazła się w bazie Myrotworeć, skupiającej osoby określane jako „wrogowie Ukrainy”. Polityk zażądała reakcji polskiego MSZ oraz władz PE. Wcześniej na tej samej liście znalazł się również szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki.
W czwartek Ewa Zajączkowska-Hernik poinformowała na platformie X, że po wtorkowym wystąpieniu w Parlamencie Europejskim jej nazwisko trafiło do bazy Myrotworeć. Podczas wystąpienia europosłanka potępiła UPA i podarła czerwono-czarną flagę ukraińskich nacjonalistów.
Zajączkowska-Hernik odniosła się wówczas do upamiętniania UPA na Ukrainie. „Piłowanie ludzi żywcem, rozpruwanie brzuchów ciężarnych kobiet, nadziewanie dzieci na widły – tak UPA mordowała Polaków, Żydów, Czechów, Ormian i samych Ukraińców. A dziś Zełenski nadaje jednostce wojskowej imię «Bohaterów UPA», buduje państwowy panteon i ogłasza, że Ukraina sama będzie sobie wybierać bohaterów. Szkoda, że wybiera ich spośród nazistów” — napisała europosłanka.




























