Taką liczbę rosyjskich żołnierzy zgromadzonych przy wschodniej granicy Ukrainy podał przedstawiciel Centrum Informacyjnego ukraińskiej Rady Bezpieczeństwa i Obrony Narodowej.
“Liczba 20 tysięcy, o których mówił przedstawiciel Sojuszu Północnoatlantyckiego, odpowiada rzeczywistości ale jest trochę zaniżona” – mówił kierownik Centrum Andriej Łysenko. Według niego do 20 tys. rosyjskich żołnierzy dodać należy jeszcze rosyjskich policjantów i funkcjonariuszy oddziałów MSW z rejonu przygranicznego, którzy też mogą stanowić “zagrożenie”. Aczkolwiek według niego nie można tej liczby określić dokładnie. Jak zaznaczył zgrupowanie takich sił przy granicy Ukrainy rosyjskie Ministerstwo Obrony tłumaczy manewrami jakie są zaplanowane na okres 4-8 sierpnia. “Jeśli 9 sierpnia nie rozpocznie się wycofywanie uczestniczących w manewrach, to już będzie inna sytuacja. Wtedy już w ogóle nie będzie można wierzyć Moskwie. ani nawet wysłuchiwac jej zdania” – podumował Łysenko.
unian.net/kresy.pl





























