Przejścia graniczne z Ukrainą

Gigantyczne korki, zła praca celników i Straży Granicznej, warunki oczekiwania na odprawę urągające godności ludzkiej – to wnioski z kontroli na polsko – ukraińskich przejściach granicznych. Kontrolę przeprowadzili urzędnicy biura Rzecznika Praw Obywatelskich.

Janusz Kochanowski wysłał swoich pracowników na granicę z Ukrainą incognito. Zrobiono to specjalnie – dodał Rzecznik. W rozmowie z IAR rzecznik przyznał, że był kiedyś na tej granicy i wtedy wszystkie służby były postawione w stan gotowości przez co odprawa odbyła się ekspresowo. Po kolejnych medialnych doniesieniach o fatalnej sytuacji na granicy z Ukrainą, Janusz Kochanowski postanowił wysłać urzędników incognito.

Najgorszą sytuację „tajniacy” z biura Rzecznika Praw Obywatelskich zastali na przejściu w Hrebennem. Na wjazd do Polski czekali prawie 9 godzin. Praca Ukraińców pozostawiała wiele do życzenia, ale na to rzecznik nie ma wpływu. Janusz Kochanowski chce natomiast wyjaśnić, dlaczego równie opieszale pracują polscy celnicy i Straż Graniczna.

Z notatki służbowej, którą przekazali Rzecznikowi jego pracownicy wynika, że nasze służby pracują w „żółwim tempie”. Na niektórych celników trzeba było czekać kilkanaście minut, zanim wyszli ze swoich pomieszczeń służbowych. Janusz Kochanowski powiedział IAR, że spodziewa się wyjaśnień ze strony celników czy Straży Granicznej, ale – jego zdaniem – nic nie może usprawiedliwiać tego, co dzieje się na przejściach z Ukrainą. Zwłaszcza – co podkreślił Rzecznik Praw Obywatelskich – że jesteśmy częścią Unii Europejskiej.

W najbliższą środę Rzecznik Praw Obywatelskich będzie rozmawiał na ten temat z przedstawicielami Służby Celnej i Straży Granicznej.

IAR/Kresy.pl

forma płatności