Protestujący sadownicy domagali się zmiany charakteru sankcji wobec Rosji w taki sposób, by umożliwić sprzedaż jabłek do tego kraju. Alternatywę widzą we wprowadzeniu rządowych rekompensat dla producentów jabłek.

We wtorek ponad siedmiuset producentów jabłek przeszło ulicami Warszawy. Chcieli w ten sposób wyrazić swoje niezadowolenie z cen skupu owoców oraz blokady eksportowej w postaci rosyjskiego embarga.

Manifestację zorganizowało Stowarzyszenie Sadowników RP. Protestujący sadownicy domagali się zmiany charakteru sankcji wobec Rosji w taki sposób, by umożliwić sprzedaż jabłek do tego kraju lub wprowadzenia rządowych rekompensat dla producentów jabłek.

Przewodniczący Stowarzyszenia Sadowników RP i poseł PSL Mirosław Maliszewski apelował do rządu o większe zaangażowanie w sprawy rolników oraz otwieranie pozaunijnych rynków zbytu. Podkreślał, że Polska może być potęgą rolniczą, ale do tego nie można pozwalać na utraty dużych rynków zbytu – takich jak Rosja.

– Nie można jednak pozwolić by przez polityczne gry uciekały nam tak chłonne rynki jak Rosja. To doprowadzi do likwidacji części gospodarstw –mówił Maliszewski.

W tym sezonie sadownicy będą mogli wycofać z rynku 88 tysięcy ton jabłek w zamian za rekompensaty. Jest to rodzaj unijnego wsparcia dla rolników ze względu na rosyjskie embargo. Zdaniem Maliszewskiego, wynegocjowane przez polskie władze wsparcie jest zbyt małe. „To jest niecałe 10 procent tego, co wysyłaliśmy do Rosji”– podkreślił poseł i dodał, że rekompensaty powinny być czterokrotnie większe.

Maliszewski mówił również, że ceny skupu jabłek są niższe od kosztów produkcji ze względu na brak możliwości sprzedaży tych owoców do Rosji. Protestujący sadownicy chcą, by sankcje wobec Moskwy nie miały wymiaru gospodarczego.

Zdaniem prezesa Unii Owocowej Waldemara Żółcika sytuacja sadowników w tym roku jest bardzo trudna. Z kolei wiceminister rolnictwa Jacek Bogucki zapewniał, że będzie pomoc dla rolników, którzy ponieśli straty w wyniku klęsk żywiołowych, jak np. gradobicia. Przewidziane jest również unijne wsparcie w związku z rosyjskim embargiem. Część rolników, która przekaże bezpłatnie jabłka na cele społeczne, dostanie rekompensatę. Dzięki temu zmniejszy się ilość jabłek na rynku i ich producenci będą mogli uzyskać wyższe ceny.

Przeczytaj:

Paweł Kukiz: z Rosją trzeba handlować [+VIDEO]

Paweł Kukiz dla Kresów.pl: UE narzuca Polsce konfrontacyjny stosunek do Rosji

Polskieradio.pl / Kresy.pl

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. tagore
    tagore :

    Niska cena w skupie jabłek przemysłowych jest ustawiona przez zakłady przetwórcze kontrolowane przez Niemców . Kontrola skarbowa cen transakcyjnych mogła by sporo zmienić. A co do konsumpcyjnych lepiej poszukać innych odbiorców niż Rosja i nie tracić czasu na przepychanki.

    tagore