W rozmowie z Konradem Piaseckim na antenie RMF FM, prezes IPN dr Łukasz Kamiński stwierdził, że prawdopodobieństwo sfałszowania materiałów z teczek TW „Bolek” jest minimalne. Same ekspertyzy dot. dokumentów potrwają zaś około pół roku.
Zdaniem Kamińskiego prawdopodobieństwo, że teczki Lecha Wałęsy są sfałszowane, jest minimalne. „Możemy się odwołać do tego, że te materiały są już od wielu dni analizowane przez dziesiątki osób i nikt nie znalazł jakiegokolwiek tropu, który by pozwolił tego typu margines, który oczywiście zawsze trzeba brać pod uwagę, w jakikolwiek sposób poszerzyć”– powiedział prezes IPN. Jego zdaniem wersję Wałęsy, że dokumenty są kompilacją jego wspomnień, materiałów zabranych podczas rewizji i zwykłych fałszywek, „należy w tej chwili wykluczyć”.
Szef IPN zaznaczył również, że wbrew niektórym doniesieniom medialnym, w trakcie procesu lustracyjnego byłego prezydenta nie było żadnej wiążącej opinii biegłego w zakresie pisma ręcznego odnośnie dokumentów TW „Bolek”. „Biegły nie mógł mieć dostępu do oryginałów dokumentów, bo one znajdowały się u Czesława Kiszczaka. Opierał się na kserokopii. Żaden prawdziwy biegły nie wyda wiążącej opinii na podstawie kserokopii”– tłumaczył Kamiński. Zaznaczył przy tym, że taki biegły to ktoś inny, niż grafolog.
Zdaniem Kamińskiego, ekspertyzy dotyczące dokumentów TW „Bolek” będą trwały około pół roku. Zapytany o to, czy w razie stwierdzenia, że teczki są w jakimś stopniu nieprawdziwe, będzie to oznaczać kompromitację IPN, odpowiedział, że nie. „To by oznaczało, że też zrobiliśmy krok ku temu, aby tę sprawę ostatecznie wyjaśnić. Moim zdaniem decyzja o udostępnieniu tych materiałów broni się w każdym wariancie”– mówi Kamiśńki i argumentuje, że dzięki tej decyzji uniknięto długiej debaty o tym, co znajduje się w teczkach.
Prezes IPN powiedział również, że „wejście do generałów” było związane z kwestią dokumentów ws. TW Wolskiego. „Prokuratorzy szukają także dokumentów TW Wolskiego, ponieważ były informacje, które wskazywały na to, że takie dokumenty są w domach generałów” – tłumaczy.
Rmf24.pl / Kresy.pl




























