Akcja Wyborcza Polaków na Litwie (AWPL) jest bliska współrządzącej partii konserwatywnej Związek Ojczyzny-Litewscy Chrześcijańscy Demokraci – uważa premier Andrius Kubilius, szefujący konserwatystom.
Szef AWPL, eurodeputowany Waldemar Tomaszewski twierdzi, że nic nie może łączyć AWPL z obecną partią konserwatywną.
„Reprezentująca Polaków siła polityczna jest nam bliska przez swoje katolicko-chrześcijańskie poglądy, a w kwestiach ekonomicznych i finansowych (…) partia działała przejrzyście i rzetelnie” – powiedział Kubilius w czwartek rozgłośni „Žiniu Radijas”.
Premier nie widzi powodów, dla których nie można byłoby „dojść do porozumienia”. Zdaniem Kubiliusa są kwestie, w których – jak powiedział – „nasze poglądy się różnią, naprawdę jednak moglibyśmy dojść do porozumienia”.
„To, co powiedział Kubilius (na temat uczciwości i rzetelności AWPL – PAP), doskonale wie 80 tys. naszych wyborców, 7 proc. w skali państwa” – powiedział w czwartek PAP Waldemar Tomaszewski. Dodał, że „wie też o tym nie mniejsza liczba sympatyków AWPL, którzy na razie wybierają inne opcje”.
„Naszą działalność docenia coraz więcej etnicznych Litwinów. Świadczy o tym ich obecność na naszych listach wyborczych” – przypomina Tomaszewski i zaznacza, że „z obecną partią konserwatywną nie może AWPL nic łączyć”.
„Z partią konserwatystów, która przyjęła dyskryminującą ustawę o oświacie, i w której dominują takie osoby, jak polakożerca (poseł Gintaras) Songaila, czy faszyzujący (poseł Kazimieras) Uoka, uczestniczący w wileńskim marszu pod hasłami »Litwa dla Litwinów«, »Juden raus«, »Litwa bez Rosjan i Polaków«, i których – o ironio – popiera najbardziej wpływowa konserwatystka, przewodnicząca Sejmu Irena Degutiene, nie może nas nic łączyć. Wręcz odwrotnie. Dlatego nie poparliśmy ich kandydata na stanowisko mera Wilna” – powiedział Tomaszewski.
Litewscy konserwatyści prowadzili konsultacje z AWPL w sprawie utworzenia rządzącej koalicji w Wilnie. Ostro sprzeciwiło się jednak temu radykalne skrzydło konserwatystów. W przeddzień wyborów władz stolicy grupa konserwatystów zorganizowała nawet pikietę przed siedzibą swej partii, demonstrując w ten sposób sprzeciw wobec koalicji w Polakami.
Natomiast poseł Songaila zwrócił się do sądu z prośbą o uchylenie decyzji wileńskiego oddziału partii konserwatywnej o zamiarze utworzenia w stolicy koalicji z AWPL.
Ostatecznie merem Wilna został we wtorek lider społecznego ruchu „Tak” Arturas Zuokas. AWPL nie poparła kandydata konserwatystów na stanowisko mera Raimundasa Alekny. Związek Ojczyzny – Litewscy Chrześcijańscy Demokraci i AWPL zostały w opozycji.
Kurier Wileński/PAP/Kresy.pl






























