Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Ukraina i Rumunia przedstawiły szczegóły incydentu z udziałem ukraińskich dronów morskich na Morzu Czarnym. Według władz w Kijowie jednostki utraciły łączność wskutek rosyjskich działań walki elektronicznej.
W piątek w pobliżu rumuńskiego portu Konstanca na wybrzeżu Morza Czarnego doszło do eksplozji drona morskiego należącego do Ukrainy. Rumuńskie Ministerstwo Obrony potwierdziło później, że była to ukraińska bezzałogowa jednostka nawodna.
W chwili eksplozji teren znajdował się pod kontrolą rumuńskich służb. Obszar został wcześniej zabezpieczony przez funkcjonariuszy Rumuńskiej Służby Informacyjnej, Straży Przybrzeżnej oraz Ministerstwa Obrony. Specjaliści prowadzili działania zmierzające do neutralizacji obiektu.
146. Samodzielny Pułk Remontowo-Odtworzeniowy Ukrainy pokazał bojowy wóz piechoty BMP z hiszpańskim zdalnie sterowanym modułem uzbrojenia Guardian 30. Modernizacja zastępuje sowiecką wieżę nowoczesnym systemem z armatą automatyczną 30 mm, kamerą termowizyjną i dalmierzem laserowym. (more…)
Unia Europejska przeznaczy dodatkowe 100 mln euro na wsparcie libańskich sił zbrojnych. Szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas przekonuje, że wzmocnienie struktur państwa jest najlepszym sposobem ograniczenia zagrożenia ze strony Hezbollahu. (more…)
Rosja utrzymuje obecność wojskową w Syrii mimo upadku rządu Baszszara al-Asada. Według doniesień amerykańskich mediów rosyjski statek zaopatrzeniowy dotarł do Tartusu pod eskortą okrętów wojennych. Część przedstawicieli administracji USA liczyła, że zmiana władzy w Damaszku doprowadzi do ograniczenia rosyjskich wpływów w regionie.
W maju w syryjskim porcie Tartus zacumował rosyjski statek towarowy „Sparta”, który dostarczył zaopatrzenie dla rosyjskich instalacji wojskowych w Syrii. Według ustaleń „Wall Street Journal”, opartych na analizie zdjęć satelitarnych i informacjach amerykańskich urzędników, operacja potwierdza zamiar Moskwy utrzymania strategicznej obecności wojskowej w tym kraju mimo zmiany władz w Damaszku.
Statek „Sparta” wypłynął z Sankt Petersburga w marcu i po kilku tygodniach dotarł do syryjskiego portu Tartus. Była to pierwsza tego typu operacja od upadku w 2024 roku rządu Baszszara al-Asada, który przez lata pozostawał bliskim sojusznikiem Kremla.
Poseł Konfederacji Michał Wawer zwrócił się do ministra nauki o kontrolę Powiślańskiej Akademii Nauk Stosowanych po doniesieniach, że z uczelnią miał być związany cudzoziemiec, który chodził nago po moście w Toruniu. Polityk chce sprawdzenia m.in. zasad rekrutacji studentów spoza UE, jakości kształcenia i poziomu kadry dydaktycznej.
Poseł Konfederacji Michał Wawer poinformował we wtorek na platformie X, że zwrócił się do ministra nauki i szkolnictwa wyższego o przeprowadzenie kontroli Powiślańskiej Akademii Nauk Stosowanych. Wniosek ma związek z medialnymi doniesieniami, według których zagraniczny student powiązany z głośnym incydentem na toruńskim moście miał studiować właśnie na tej uczelni.
Uniwersytet Jagielloński zajął 396. miejsce w najnowszym rankingu Center for World University Rankings i został najwyżej sklasyfikowaną polską uczelnią. W pierwszym tysiącu zestawienia znalazło się tylko 10 polskich uczelni i instytucji naukowych.
Center for World University Rankings opublikowało najnowszą edycję globalnego rankingu uczelni na 2026 rok. Pierwsze miejsce ponownie zajął Uniwersytet Harvarda, a za nim uplasowały się Massachusetts Institute of Technology oraz Uniwersytet Stanforda. Pierwszą piątkę zamknęły dwie uczelnie brytyjskie: Uniwersytet w Cambridge i Uniwersytet Oksfordzki.
Według komunikatu Uniwersytetu Jagiellońskiego pierwsza dziesiątka rankingu nie zmieniła się w porównaniu z poprzednim rokiem. Po pięciu najwyżej sklasyfikowanych uczelniach znalazły się Uniwersytet Princeton, Uniwersytet Pensylwanii, Uniwersytet Columbia, Uniwersytet Yale oraz Uniwersytet w Chicago.
Aż 8% spadku sceptyków po odnowieniu filmików z lądowania na księżycu?
Ciekawe ile by wzrosło sceptyków gdyby anty-faszyści wydali remake filmu “Koziorożec 1”. Dla korpo głównie chodzi o to aby masy oddalić od technologii i uczynić z wytwórców i gospodarzy konsumentów, a dla faszystów i innego gadziejstwa chodzi, aby ludzi zagonić pod ziemię, więc wmawianie “niższego stanu techniki niż jest”, staje się równoległym trendem zaraz obok gwałtownego rozwoju techniki.
Przykładowo, parę tygodni temu po parku białostockim biegały sobie jakieś roboty o ludzkich sylwetkach, ruszające się nienaturalnie, mające problemy z równowagą, z rozłożonymi rękoma po prostym, trochę śmiesznie wygięte do tyłu, podnoszące wysoko kolana i w takich dziwnych pozycjach przebierające szybko nóżkami, dosłownie jak jakieś niedorobione roboty (np. muły z DARPA), zupełnie jakby bez czujników nacisku w podestach/stopach i z za wolną pętlą sprzężenia zwrotnego, sugerującą, że autonomiczne ośrodki nerwowe w nogach albo centralna jednostka liczy za wolno. W każdym razie widać, że z jednej strony jankeskie chłopaki ćwiczą technikę na wojnę, z drugiej strony naród miejscowy ciemny i zatrwożony podszedł do sprawy po rusku czyli położyli uszy po sobie i cicho siedzą w strachu, żeby ich wielki brat nie skarcił, że zauważyli jego zabawki. To był raczej amerykański eksperyment na miejscowej ludności, bo po moim daniu ogłoszeniu w tej sprawie na bialystokonline zaraz to ogłoszenie znikło, a na drugi dzień przypadkowo spotkany pan, przydzielony zapewne, informował mnie, że nie należy się wychylać.
Doszedłem wtedy do wniosku, że generalnie polska poczta od dekad jest spolegliwa wobec każdego bieżącego wielkiego brata, a nawet raczej nie przejmuje się świadectwami ludzi, którzy już zdążyli opisać z pamięci poprzednich alternatywnych linii czasu, jak taki konflikt między amerykańskimi i ruskimi robotami będzie ewentualnie wyglądał na przedmieściach Warszawy i większych miast (zbiór opowiadań “Idzie nowe”), albo że taka spolegliwa postawa może się wydać zachętą dla psychopatów do urządzenia tu sobie bitwy robotów. Ale po namyśle doszedłem, że to również może być jakieś przyjazne przypomnienie, aby wobec możliwego nadchodzącego konfliktu wyposażać polskie miasta w technologie cywilne w razie konieczności będące zasobami do użycia przeciw-robotycznego, głównie EMP i zakłócające pracę miedzy systemami robotów. Co prawda jeśli ta wojna będzie tylko pewnego rodzaju przedstawieniem dla świata o stronach konfliktu np. amerykańskiej i rosyjskiej, które de facto mają pozyskiwać technologię z jednego tego samego źródła, no to wtedy widzimy, że to coś co ruskie nazywają gumanoidami chwali się na swoich pokręconych filmach (np. Przyciąganie 2), czy straszy nawet, technologią egzoszkieletów z cymantyczną kontrolą płynów, na przemian z magnetyczną kontrolą nieniutonowskich płynów z ferrytem, a może i mikro-botów z żyroskopami albo pędnikami inercyjnymi, co nawiasem stanowi modyfikację względem robotów z “Idzie nowe”, polegającą głównie na podwyższeniu częstotliwości komunikacji między coraz bardziej rozdrobnionymi elementami składowymi. Oczywiście przypadkiem, groźba ta się dzieje naraz z naszym oporem społecznym przeciwko 5G ze względów zdrowotnych, które to 5G przypadkowo akurat udostępnia społeczeństwu do grabienia, w razie wojny, materiały do nadajników zdolnych do emisji w dziesiątkach gigaherców, akurat do zakłócania wewnętrznej komunikacji ewentualnych takich wypasionych robotów, tuż nie ewangelionów, w ogóle z innej epoki, itd. [..] W końcu zdałem sobie sprawę, że w sumie i tak nie będzie nikomu chciało się ruszyć małym palcem i najpierw puszczą te toporne mechaniczne roboty DM na łożyskach z czasów Sławi, żeby odbębnić ich zużycie za ryczałtowe punkty technologiczne w ich dalszym ciułaniu po technologie na które nikogo nie stać. Zatem znów jesteśmy silni w przekonaniu, że STOP 5G.