Białoruś zwróciła się o pomoc finansową do Unii Europejskiej – poinformował minister finansów tego kraju. Andrej Charkowiec powiedział agencji Interfax, że Mińsk wysłał stosowny wniosek i czeka na odpowiedź.
Białoruś w ciągu ostatnich ośmiu miesięcy dostała już pożyczki od Rosji i Międzynarodowego Funduszu Walutowego na łączną kwotę około 4 milionów dolarów.
Minister liczy, że odpowiedź z Brukseli przyjdzie w ciągu dziesięciu dni. Nie ujawnił o jaka kwotę chodzi. Andrej Charkowiec przypomniał, że Rosja nie wywiązała się z ubiegłorocznej obietnicy i nie przekazała do tej pory ostatniej transzy dwumiliardowego kredytu w wysokości pół miliarda dolarów. -„Na razie nie rozmawiamy z rosyjskimi kolegami na ten temat” – dodał minister.
Analitycy uważają, że bez zagranicznych kredytów białoruska gospodarka i tamtejszy system bankowy nie poradzą sobie ze skutkami kryzysu ekonomicznego. Eksperci przypominają, że Mińsk otrzymał pozytywną opinię z Międzynarodowego Funduszu Walutowego i jeszcze w tym roku może otrzymać kolejną pożyczkę, w wysokości miliarda dolarów.
IAR/Kresy.pl






























