1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. mop
    mop :

    DYWERSYFIKACJA DOSTAW W PERSPEKTYWIE 2022 ROKU
    Nowy rząd w Warszawie jest zainteresowany dywersyfikacją źródeł dostaw gazu ziemnego do Polski. Deklaruje, że będzie minimalizował zakupy od Rosji, na korzyść nowych kierunków. Zamierza wrócić do porzuconego na początku wieku projektu uruchomienia dostaw norweskiego gazu do Polski.
    Skanled – planowany gazociąg podmorski biegnący z Norwegii do Danii i Szwecji.

    Jego długość miała wynosić 463 kilometry. Gazociąg rozpoczynać się miał od instalacji w Karsto (jedyny punkt wejścia) – miejsce połaczenia z siecią przesyłową Europipe II. Zakładano 5 punktów wyjścia: Rafnes (Norwegia), Lysekil, Vallby Kile, Bua (Szwecja), Jutlandia (Dania).

    Faza III (projektowa) miała trwać do października 2009 r., wtedy miała zostać podjęta ostateczna decyzja o uruchomieniu środków.

    20 czerwca 2007 PGNiG SA przystąpiło i objęło nieodpłatnie 15% udziałów w konsorcjum budującym gazociąg.

    W lutym 2009 władze w Oslo wsparły projekt kierując do konsorcjum budującego gazociąg państwową firmę Petoro.

    PGNiG zakładało aby planowanym rurociągiem popłynął gaz z przeznaczeniem na polskie potrzeby w ilości 2,5 mld m³ rocznie. Po połączeniu z planowanym gazociągiem Baltic Pipe zwiększyło by to bezpieczeństwo energetyczne Polski.

    Pomimo podejmowanych przez PGNiG starań o realizację projektu Skanled, uczestnicy konsorcjum w dniu 29 kwietnia 2009 roku podjęli decyzję o zawieszeniu realizacji tego przedsięwzięcia. Stało się tak z powodu zmiany warunków makroekonomicznych oraz braku możliwości zapewnienia dostaw surowca, który miał być transportowany tym gazociągiem.

    Wcześniej z projektu wycofało się wiele firm, w większości skandynawskich.
    Podstawowym ryzykiem związanym z realizacją nowego projektu gazociągu z Norwegii do Danii, wydaje się być negatywne nastawienie strony niemieckiej, która prezentuje interesy konsorcjum budującego gazociąg Nord Stream 2.
    Pomimo, wydaje się pozytywnego podejścia strony norweskiej do realizacji nowego projektu, na dalszym etapie mogą się pojawić problemy związane z rzeczywistym zaangażowaniem Norwegów w projekt. Musiałyby się znaleźć firmy, które weszłyby w skład nowego konsorcjum. Już wiadomo, że w planach budowy gazowego połączenia nie zamierza partycypować norweski koncern Statoil.
    Norwedzy popierają plan rozwoju rynku LNG w Europie, ale nie zgadzają się z pomysłem wspólnych zakupów gazu, jako obniżającym konkurencyjność i niezgodnym z ideą liberalizacji rynku. To pomysł forsowany przez Polskę. Zdaniem Norwegii lepszym rozwiązaniem jest dywersyfikacja źródeł. Mimo to, Polacy optują za dobrowolnym mechanizmem grupowych zakupów gazu. Norwegia, jako jeden z głównych dostawców, nie jest zainteresowana pomysłami poprawiającymi pozycję przetargową jej potencjalnych klientów.