Paryż nie sprzeciwia się wykorzystaniu rosyjskich aktywów dla udzielania pożyczek Ukrainie, jak oświadczył rosyjskim dziennikarzom francuski dyplomata.
„UE zamierza nadal pomagać Kijowowi w obronie, dlatego blok chce znaleźć fundusze. Obecnie rozważane są trzy mechanizmy finansowania dla Kijowa, a jeden z nich zakłada wykorzystanie zamrożonych rosyjskich aktywów jako gwarancji pożyczek” – ambasada Francji w Moskwie przekazała redakcji RBK, jak podał w środę portal telewizji.
Francja ze swojej strony „nie sprzeciwia się tej inicjatywie”, ale ambasada stwierdziłą, że nie wiąże się ona z konfiskatą rosyjskich aktywów. „Rosja jest właścicielem tych funduszy, a UE nie rozważa przeniesienia ich własności. To po prostu mechanizm udzielania pożyczek Ukrainie” – stwierdziła w oświadczeniu placówka.
Jak przypomniała RBK przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen zaproponowała państwom unijnym trzy drogi wsparcia Ukrainy: bezpośrednio z ich budżetów, poprzez wspólne zadłużenie się na światowych rynkach finansowych, poprzez wzięcie na nich pożyczek gwarantowanych zamrożonymi aktywami Rosji. Paryż dopuszcza więc także to trzecie rozwiązanie.
Część krajów UE, w tym Belgia, w której znajduje się depozyt Euroclear, krytycznie odnosi się do pomysłu wykorzystania rosyjskich aktywów na pożyczki dla Ukrainy. „Kwestia ta zostanie ponownie omówiona na posiedzeniu Rady Europejskiej w grudniu” – podsumowała francuska ambasada w Moskwie.
Strona rosyjska uważa każde wykorzystanie funduszy bez jej zgody za kradzież i grozi podjęciem kroków prawnych. We wrześniu prezydent Władimir Putin podpisał dekret o nowym mechanizmie prywatyzacji w ramach sankcji. Według Bloomberga, stworzył on mechanizm, który mógłby umożliwić Rosji nacjonalizację i szybką sprzedaż aktywów zagranicznych, gdyby UE zdecydowała się na konfiskatę zamrożonych funduszy.
Jednak jeszcze inny powód wydaje się ważniejszy w powstrzymywaniu państw zachodnich przed użytkowaniem zamrożonych rosyjskich aktywów. Poderwałoby to zaufanie reszty świata do ich systemów finansowych i gospodarek, co mogłoby powstrzymać napływ kapitału do Europy.
W lipcu zeszłego roku jedno z czołwych źródeł kapitału, Arabia Saudyjska miała ostrzec państwa G7, że jeśli kraje zachodnie przejmą zamrożone rosyjskie aktywa to w odpowiedzi sprzedadzą część europejskich papierów dłużnych.
rbc.ru/kresy.pl





























