Ostrzelano Cchinwali czy Nikozi?

Nieznani sprawcy ostrzelali w nocy przedmieścia stolicy separatystycznej Osetii Południowej – twierdzą rosyjscy eksperci stacjonujący w Cchinwali. Gruzini twierdzą natomiast, że to ich posterunek policyjny niedaleko wsi Nikozi został ostrzelany ze strony osetyjskiej.

Według strony rosyjskiej, w nocy nieznani sprawcy wystrzelili z terytorium Gruzji, niedaleko Nikozi, dwa pociski moździerzowe w kierunku Cchinwali. Pociski eksplodowały nie wyrządzając nikomu krzywdy – twierdzą eksperci. Jednoznaczna ocena będzie utrudniona, ponieważ nie znaleziono resztek pocisków.

Władze Gruzji nic nie wiedzą na temat rzekomego ostrzelania przedmieść stolicy separatystycznej Osetii Południowej. Twierdzą natomiast, że tej samej nocy ze strony osetyjskiej został ostrzelany ich posterunek policyjny niedaleko wsi Nikozi.

To pierwszy taki przypadek od czasu zakończenia ubiegłorocznej wojny w Osetii Południowej. Do tej pory nieznani sprawcy prowadzili incydentalny ostrzał w kierunku terytorium Gruzji. Wielokrotnie ze strony osetyjskiej ostrzeliwane były gruzińskie posterunki policyjne i cywilne cele.

Niezależni eksperci przestrzegają, że przed zbliżającą się rocznicą ubiegłorocznej wojny gruzińsko-rosyjskiej będą się nasilały w strefie konfliktu prowokacje. Nie wykluczają prowokacji zarówno ze strony osetyjskiej jak i gruzińskiej. Jednocześnie ostrzegają, że tego typu zdarzenia mogą doprowadzić do wznowienia działań wojennych. 7 sierpnia w Cchinwali i Tbilisi odbędą się uroczyste obchody upamiętniające ofiary wojny z 2008 roku.

IAR/Kresy.pl

forma płatności