Premier Węgier Viktor Orban powiedział w czwartek, że Węgry nie wyślą na Ukrainę żołnierzy ani broni. Taka postawa spotkała się z krytyką strony ukraińskiej.

„Przyjęto, że nie będziemy wysyłać broni; broń nie będzie też przepuszczana przez terytorium Węgier w drodze na Ukrainę” – powiedział Orban.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

1836.62 PLN    (8.34%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Dodał, że członkowie NATO ustalili wspólne stanowisko, że zapobieganie rozlaniu się wojny poza granice Ukrainy ma ogromne znaczenie, a to oznacza, że ​​stworzenie strefy zakazu lotów jest wykluczone.

„To dobra wiadomość dla Węgier” – powiedział.

Zauważył też, że NATO postanowiło wzmocnić kraje Europy Środkowej sąsiadujące z Ukrainą — Polskę, Słowację, Węgry i Rumunię.

Siły NATO będą stacjonować na Węgrzech w roli obronnej, przekazał Orban.

Również szef węgierskiej dyplomacji Péter Szijjártó skrytykował koncepcje ustanawiania nad Ukrainą strefy zakazu lotów czy rozwijania lądowej „misji pokojowej”. Koncepcję „misji pokojowej” wysunął niedawno Jarosław Kaczyński.

Podtrzymał przy tym dotychczasowe stanowisko Węgier, które nie sprzedają i nie tranzytują śmiercionośnego sprzętu wojskowego na Ukrainę – „Węgierski rząd przyczynia się do podwojenia budżetu Europejskiego Instrumentu na rzecz Pokoju, a dostawy broni z państw członkowskich UE nie są blokowane, ale Węgry nie dostarczają broni na Ukrainę, a śmiercionośna broń nie może przejechać przez kraj [Węgry]”.

Na początku marca premier Węgier Viktor Orbán podpisał dekret zezwalający na rozmieszczenie wojsk NATO w zachodnich Węgrzech oraz transport broni do innych państw członkowskich NATO.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Zgodnie z podpisanym dekretem, rząd zezwala na transfer sprzętu wojskowego i broni do innych państw członkowskich NATO dla ukraińskich sił zbrojnych przez Węgry, ale nie pozwala na bezpośredni transfer tego samego sprzętu przez granicę węgiersko-ukraińską drogą lądową lub powietrzną. Tak więc personel lub sprzęt jadący na Ukrainę będzie mógł przejechać przez Węgry tylko wtedy, gdy uda się do innego kraju NATO, a następnie przekroczy granicę tego kraju z Ukrainą.

Taka postawa Węgier spotyka się z coraz wyraźniejszą krytyką strony ukraińskiej.

„Viktor, czy wiesz co dzieje się teraz w Mariupolu? Masowe zabójstwa mogą wydarzyć się także we współczesnym świecie, bo co robią dziś Rosjanie?” – zwrócił się do premiera Węgier prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Polityk w czwartek zabrał głos na szczycie Rady Europejskiej.

„Proszę, jeśli możesz, idź na nabrzeże Dunaju. Spójrz na te buty. I zobaczysz, że masowe zbrodnie mogą wydarzyć się znowu we współczesnym świecie. I to robi dziś Rosja. W Mariupolu – te same buty, tacy sami ludzie. Dorośli i dzieci, dziadkowie” – mówił dalej Zełenski, nawiązując do Pomnika Pamięci Ofiar Holocaustu w Budapeszcie.

„A ty wahasz się, by nałożyć sankcje czy nie? Wahasz się, czy przepuścić broń czy nie? Wahasz się, czy handlować z Rosją czy nie? To nie czas na wahanie. Czas podjąć decyzję” – apelował Zełenski.  „Wierzymy w was, wierzymy w wasz naród” – dodał polityk.

Kresy.pl / hungarytoday.hu / polskieradio24.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz