Kolejna niespokojna noc w centrum Kijowa. Oddziały specjalne Berkut próbowały zaatakować barykadę, a współpracujący z władzą dresiarze mieli zamiar w nocy napadać na uczestników antyrządowych protestów.
Ukraińskie siły uderzyły w obiekty przemysłowe w głębi Rosji, oddalone o ponad 1200 km od linii frontu. W obwodzie orenburskim zaatakowano kompleks gazowo-chemiczny, w tym Orenburski Zakład Przerobu Gazu i jedyny w Rosji zakład helowy.
W nocy z 23 na 24 czerwca ukraińskie siły przeprowadziły ataki na obiekty w obwodzie orenburskim w Rosji oraz w Sewastopolu na okupowanym Krymie.
W środę gubernator obwodu orenburskiego Jewgienij Sołncew poinformował w mediach społecznościowych o zagrożeniu związanym z atakiem dronów. Ostrzegł mieszkańców przed możliwymi problemami z łącznością i przekazał, że lotnisko w Orenburgu zostało tymczasowo zamknięte. Miasto znajduje się około 1200 km od granicy z Ukrainą.
Sąd apelacyjny wyznaczył nowy etap w konflikcie obozu rządzącego Armenią z Apostolskim Kościołem Ormiańskim, który zaprowadził za kraty jednego z arcybiskupów.
W czerwcu zeszłego roku aresztowany został arcybiskup diecezji szirackiej, Mikael Adżapachian. 3 października został on skazany przez sąd w Erywaniu na 2 lata więzienia za na podstawie artykułu o publicznych nawoływaniach do przejęcia władzy, naruszenia integralności terytorialnej, wyrzeczenia się suwerenności lub gwałtownego obalenia porządku konstytucyjnego. Sąd uznał go za winnego uczestnictwa w spisku dążącym do przeprowadzenia zamachu stanu.
Okres aresztu zaliczono w poczet wykonanej kary. W lutym sąd zamienił środek izolacji z więzienia na areszt domowy. W czwartek doszło do kolejnego zwrotu w sprawie arcybiskupa Adżapachiana. Sąd Apelacyjny uchylił orzeczenie sądu pierwszej instancji w tej sprawie, jak poinformował portal News.am.
Łaciński patriarcha Jerozolimy kard. Pierbattista Pizzaballa oraz prawosławny patriarcha Jerozolimy Teofil III wspólnie przybyli w poniedziałek do Gazy zrujnowanej przez działania wojenne.
Patriarchom towarzyszyli Josef Blotz, Wielki Szpitalnik Suwerennego Rycerskiego Zakonu Maltańskiego, a także przedstawiciele Malteser International – organizacji humanitarnej, jak podał portal Vatican News. Relacjonuje on radosne przyjęcie dostojników kościelnych w jedynej katolickiej parafii w palestyńskiej eksklawie - Parafii Świętej Rodziny w Gazie.
Witał ich tam proboszcz, ojciec Gabriel Romanello, który w zeszłym roku musiał oglądać zniszczenie swojej świątynie parafialnej przez Izraelczyków. Zginęło wówczas trzech parafian, a 11 odniosło obrażenia, w tym sam proboszcz.
We wtorek w Brukseli Węgry sprzeciwiły się wysłaniu wspólnego listu państw członkowskich UE do Rady Europejskiej i Komisji Europejskiej w sprawie dalszych kroków w negocjacjach akcesyjnych Ukrainy i Mołdawii, co opóźniło procedurę wymaganą do przyspieszenia rozmów – poinformowało Politico, powołując się na dwóch unijnych dyplomatów zaznajomionych ze sprawą.
Kijów i Kiszyniów osiągnęły wcześniej ważny etap na drodze do członkostwa, gdy 15 czerwca państwa UE jednogłośnie zatwierdziły otwarcie pierwszego formalnego rozdziału negocjacyjnego dla obu krajów. Proces akcesyjny Ukrainy i Mołdawii pozostaje politycznie powiązany, dlatego jeden kraj nie mógł przejść dalej bez drugiego.
Premier Izraela Benjamin Netanjahu powiedział, że jego kraj powinien uniezależnić się od dostaw amerykańskiego uzbrojenia i rozbudować własną produkcję broni.
Wypowiedź padła we wtorek, 23 czerwca, podczas spotkania z rezerwowymi oficerami bojowymi w Gusz Ecjon na Zachodnim Brzegu.
Według relacji „Times of Israel” Netanjahu mówił, że Izrael docenia wsparcie Stanów Zjednoczonych, ale nie może opierać swojego bezpieczeństwa wyłącznie na dostawach zewnętrznych. „Bardzo doceniam wsparcie, które otrzymaliśmy od naszych amerykańskich przyjaciół, ale potrzebujemy własnego, niezależnego systemu uzbrojenia. Musimy produkować własne uzbrojenie” — powiedział premier Izraela.
Instytut Badań Rynkowych i Społecznych zapytał w ramach nowego sondażu o pogląd Polaków na temat ewentualnego przystąpienia Ukrainy do Unii Europejskiej.
Na pytanie czy Ukraina powinna wejść do Unii Europejskiej „zdecydowanie tak" odpowiedziało 8,4 proc. respondentów. „Raczej tak" 26,9 proc. badanych. Znacznie więcej było jednak wśród respondentów sceptyków w tym aspekcie. „Raczej" przeciw przystąpieniu Ukrainy do UE było 27,4 proc. badanych, „zdecydowanie nie" odpowiedziało 32,3 proc. 5 proc. respondentów wybrało odpowiedź „nie wiem/trudno powiedzieć", jak podał portal Radia Zet.
Jak w tylu innych przypadkach, także w tym, poglądy Polaków różnią się zdecydowanie w zależności od elektoratów partyjnych do jakich należą.




























