Liczba zabitych po ataku uzbrojonych Fulani na miasto Yelwata w stanie Benue wzrosła do 150. Wciąż kilkadziesiąt osób uznaje się za zaginione, a sytuacja humanitarna w regionie jest dramatyczna.
Co najmniej 150 osób zginęło, a ponad 6 tysięcy zostało przesiedlonych w wyniku sobotniego ataku uzbrojonych pasterzy Fulani na chrześcijańskie miasto Yelwata w stanie Benue w środkowej Nigerii – poinformował w poniedziałek przewodniczący lokalnego samorządu Maurice Orwough. Liczba ofiar może jeszcze wzrosnąć – dziesiątki osób wciąż uznaje się za zaginione, a akcja ratunkowa została spowolniona ze względu na brak bezpieczeństwa w regionie.
Według Narodowej Agencji Zarządzania Kryzysowego Nigerii (NEMA), 20 z 46 rannych przewiezionych do szpitala zmarło, a co najmniej trzech żołnierzy wysłanych do miasta zginęło w zasadzce. Ponad 3000 przesiedlonych osób, w tym wiele kobiet i dzieci, pilnie potrzebuje pomocy humanitarnej – wody, żywności i leków.
Yelwata, położone na granicy stanów Benue i Nasarawa, jest w 98 procentach zamieszkane przez chrześcijan, głównie katolików. Napastnicy wtargnęli do miasta nocą, zabijając śpiących mieszkańców i podpalając domy. Wśród ofiar są osoby, które niedawno uciekły do Yelwata przed wcześniejszą przemocą w regionie.
Papież Leon XIV, podczas niedzielnej modlitwy Anioł Pański w Watykanie, modlił się o pokój i bezpieczeństwo w Nigerii, określając chrześcijańskie wspólnoty wiejskie w Benue jako „nieustępliwe ofiary przemocy”.
W Makurdi, stolicy stanu Benue, wybuchły protesty w odpowiedzi na masakrę. Region od lat jest areną konfliktu między muzułmańskimi pasterzami Fulani a chrześcijańskimi rolnikami, zaostrzanego przez suszę, pustynnienie północy oraz spory o ziemię uprawną i pastwiska.
Benue, uważane za spichlerz Nigerii, dostarcza krajowi kluczowych produktów rolnych, takich jak bataty, soja i kukurydza. Konflikt ma także silne podłoże religijne i etniczne.
Prezydent Nigerii Bola Tinubu zapowiedział wizytę w Yelwata w środę. Jego administracja jest jednak krytykowana za nieskuteczność w zwalczaniu przemocy, zarówno ze strony grup terrorystycznych, jak i lokalnych konfliktów etnicznych.
Joseph Har, specjalny doradca gubernatora stanu Benue ds. bezpieczeństwa i spraw wewnętrznych, potwierdził incydent i powiedział, że władze wciąż oceniają pełną skalę ataku. „Jesteśmy świadomi okropnego incydentu, który miał miejsce wczesnym rankiem dzisiaj i badamy zabójstwo ponad 100 osób. Odnaleźliśmy 102 ciała” – powiedział w sobotę Har.
Szef policji stanu Benue, Udeme Edet przekazał, że w okolice wysłano taktyczne jednostki policji, które będą poszukiwać sprawców zbiorowego mordu.
Kresy.pl/PCH24































