Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Nowe badanie CBOS pokazuje niskie zaufanie Polaków do funkcjonowania państwa i wymiaru sprawiedliwości. Większość ankietowanych uważa, że prawo nie jest stosowane jednakowo wobec wszystkich obywateli, a politycy nie odpowiadają realnie za jego naruszanie. Jednocześnie 80 proc. respondentów deklaruje, że prawo obowiązujące w Polsce jest warte przestrzegania.
Z tezą, że politycy podlegają takim samym zasadom prawa jak zwykli obywatele, zgodziło się 16 proc. uczestników badania. Odmiennego zdania było 79 proc. respondentów, a 5 proc. wybrało odpowiedź „trudno powiedzieć”.
Według sondażu 20 proc. badanych uważa, że sędziowie są niezależni od polityków. Odmiennego zdania jest 69 proc. respondentów, a 11 proc. nie miało zdania.
Minister spraw zagranicznych Armenii Ararat Mirzojan podpisał umowę ramową o strategicznej współpracy z USA w ramach projektu Trumpowskiego Szlaku na rzecz Międzynarodowego Pokoju i Dobrobytu.
"Trump Route for International Peace and Prosperity" (TRIPP) to zapowiedziana jeszcze w sierpniowym memorandum podpisanym przez Armenię i Azerbejdżan magistrala transportowa, jaka ma przebiegać przez południową prowincję tej pierwszej - Sjunik. Jako taka ma ona połączyć główne terytorium Azerbejdżanu z jego eksklawą - Nachiczewańską Republiką Autonomiczną. Magistralą ma zarządzać amerykański podmiot.
„Drodzy obywatele, właśnie podpisałem umowę ramową TRIPP między Armenią a Stanami Zjednoczonymi. Jak zapewne pamiętacie, dokument został parafowany przeze mnie i Sekretarza Stanu USA Marco Rubio podczas jego wizyty w Erywaniu kilka dni temu, 26 maja. Po podpisaniu dokumentu przez Marco Rubio, został on dostarczony do Erywania, a ja podpisałem go w imieniu Armenii" - powiedział szef armeńskiej dyplomacji, którego słowa zacytowała agencja informacyjna TASS.
Kyryło Budanow ma w sobotę spotkać się w Polsce z wicepremierem i szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem oraz prezydenckim ministrem Marcinem Przydaczem. Rozmowy są związane z napięciem po decyzji Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu ukraińskiej jednostce nazwy „Bohaterów UPA”. W piątek ukraińska delegacja rozmawiała już m.in. z Tomaszem Siemoniakiem i wiceszefem MSZ Marcinem Bosackim.
Szef Kancelarii Prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow ma w sobotę spotkać się w Polsce z wicepremierem i ministrem obrony narodowej Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem oraz ministrem w Kancelarii Prezydenta Marcinem Przydaczem — podała Wirtualna Polska. Rozmowy mają dotyczyć napięć w relacjach polsko-ukraińskich po decyzji Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ” honorowego imienia „Bohaterów UPA”.
Czarnogóra chce zostać 28. państwem Unii Europejskiej w 2028 roku i pozostaje najbardziej zaawansowanym kandydatem w negocjacjach akcesyjnych. Podgorica otworzyła wszystkie 33 rozdziały negocjacyjne i zamknęła 14, ale nadal musi wykazać postępy w sądownictwie, praworządności i walce z korupcją.
Czarnogóra liczy około 630 tys. mieszkańców. Jej przyjęcie byłoby dla Unii Europejskiej znacznie prostsze niż akcesja większych i bardziej problematycznych kandydatów, w tym Ukrainy. Warunkiem pozostaje jednak zakończenie negocjacji i ratyfikacja członkostwa przez wszystkie 27 państw UE – pisze Reuters.
„Czarnogóra jest najbardziej zaawansowanym krajem kandydującym w negocjacjach akcesyjnych” — poinformowała komisarz UE ds. rozszerzenia Marta Kos.
Stany Zjednoczone chcą latem 2028 roku zaprezentować elementy systemów energii skierowanej rozwijanych dla tarczy Golden Dome for America.
Amerykański resort obrony przekonuje, że podstawy technologii są już gotowe, a głównym zadaniem pozostaje ich integracja, zwiększenie skali produkcji i dostosowanie do działania w systemie obrony przeciwrakietowej.
Czterech obywateli Polski i obywatel Ukrainy zostali zatrzymani w sprawie zorganizowanej grupy przestępczej, która miała organizować nielegalne przekraczanie granicy i ułatwiać pobyt cudzoziemców w Polsce. Według Straży Granicznej proceder mógł objąć ponad tysiąc osób, a w innym wątku śledztwa grupa mogła wykorzystać ponad 40 tys. dokumentów dotyczących pracy sezonowej.
Niewazne czy to meczet czy synagoga. Rodzic moze nie miec najzwyczajniej ochoty, zeby jego dziecko odwiedzalo miejsca, gdzie sam by go nie zabral – ktore nie odpowiada ani jego wizjii swiata ani wartosciom, ktore stara sie przekaza dziecku (to TEORIA). Niestety, sama wiem jak edukacja ma gdzies (za przeproszeniem) rodzicow w tej kwestii… Wiec moze lepiej rozchorowac sie tego dnia, nie wchodzic w dziwna polemike z nauczycielem i zaoszczedzic rodzinie chodzenia po sadach :-/ (to ZYCIE)
Dodam tylko, ze motyw obawy o bezpieczenstwo dziecka – w kontekscie takiej wycieczki – wydaje mi sie duzo przesadzony. Bardziej chodzi mi o poszanowanie pogladow czy wiary innych. Szacunek do tego wlasnie, ze niektorym taka wycieczka “nie po (mysleniowej) drodze” – czy to musi konczyc sie szkalowaniem od islamofoba czy antysemity?
Czy obawa o bezpieczeństwo dziecka była przesadzona, czy nie – to już jest sprawa rodziców. I ich prawo w związku z tym do odmowy – z dokładnie tych powodów, które Pani wymieniła. Czy aby jednak nie lepiej powiedzieć głośno co się myśli i zająć zdecydowane stanowisko, niż z obawy o kłopoty czołgać się z nosem przy ziemi?
Oczywiscie, ze przywodzi to na mysl tchorzostwo (sama tak pomyslalam).Ale ja zobaczylam w takiej wycieczke niebezpieczenstwo DUCHOWE (tamci rodzice maja absolutnie prawo widziec to inaczej!) w odpowiedzi na ktore polemizowanie z nauczycielem wydaje mi sie pomyleniem POZIOMOW. NiC z takiej polemiki nie wyniknie. Nie tyle wiec z obawy o klopoty ale z obojetnosci dla przeciwnika – zachowalalbym sie wlasnie “zachowawczo” przez TAKTYCZNE wycofanie. Taktyczne, NIE FAKTYCZNE – bo moje dziecko doskonale by wiedzialo DLACZEGO nie pojechalo na wycieczke. To dla mnie wazniejsze niz “czepierzenie wlosow” (tak sie mowi? :)))) z nauczycielem. I ostatecznie SKUTECZNIEJSZE w edukacji bo sama do dzisiaj WIEM dlaczego siedzialam “cicho-sza” w domu dokladnie co 1ego maja… i tylko kolezanki opowiadaly mi potem jakie tam jadly lody-cuda-niewidy. Moja rodzina miala klopoty, ale bynajmniej nie dlatego, ze mnie nie bylo na pochodzie.Klopoty w sadzie bo dziecko nie pojechalo na wycieczke to NIEADEKWATNE. Dlatego NIE WARTO – moim zdaniem. Oczywiscie, kazdy moze myslec inaczej. Pozdrawiam.
Przypomnialo mi sie, mowi sie: “czochrac wlosy” i “rwac pierzyne” :))))
Przypomnialo mi sie, mowi sie: “czochrac wlosy” i “rwac pierzyne” :))))