Decyzja USA o redukcji wojsk w Niemczech wywołała reakcję Berlina. Szef niemieckiego MON wskazuje na konieczność zwiększenia zdolności obronnych Europy.

W sobotę minister obrony Niemiec Boris Pistorius odniósł się do zapowiedzi wycofania 5 tys. amerykańskich żołnierzy z Niemiec. Podkreślił, że państwa europejskie powinny w większym stopniu odpowiadać za własne bezpieczeństwo.

„Niemcy są na właściwej drodze” – powiedział, wskazując na rozbudowę sił zbrojnych Bundeswehry, przyspieszenie zakupów sprzętu wojskowego oraz rozwój infrastruktury.

Pentagon ogłosił w piątek plan redukcji o 5 tys. liczby żołnierzy stacjonujących w Niemczech, będących częścią sił NATO. Pistorius zaznaczył, że obecnie w Niemczech przebywa „prawie 40 tys.” amerykańskich wojskowych.

W odpowiedzi na krytykę ze strony Waszyngtonu dotyczącą poziomu wydatków na obronność, państwa europejskie NATO – w tym Niemcy – deklarują zwiększenie zaangażowania w kwestie bezpieczeństwa. Jednocześnie, ze względu na ograniczenia budżetowe i braki w zdolnościach wojskowych, osiągnięcie pełnej samodzielności w tym zakresie ma zająć lata.

Pistorius podkreślił, że obecność wojsk USA w Europie, szczególnie w Niemczech, pozostaje korzystna dla obu stron. „Obecność amerykańskich żołnierzy w Europie, a zwłaszcza w Niemczech, leży w naszym interesie i w interesie Stanów Zjednoczonych” – stwierdził.

Dodał również, że decyzja o ograniczeniu obecności wojskowej była do przewidzenia. „Można było przewidzieć, że Stany Zjednoczone wycofają część swoich wojsk z Europy, w tym z Niemiec” – powiedział.

Zobacz: Nowa strategia USA. Niemcy mają mieć najsilniejszą armię w Europie

reuters.com / Kresy.pl
Tagi: , , ,
forma płatności