Minister obrony Niemiec oświadczyła, że niemieckie systemy Patriot, które miałyby trafić do Polski, nie mogą zostać rozmieszczone na Ukrainie. Wcześniej taką koncepcję przedstawił w wywiadzie prezes PiS, Jarosław Kaczyński, a szef MON, wicepremier Mariusz Błaszczak oficjalnie zwrócił się w tej sprawie do Niemiec.

Jak pisaliśmy, szef MON, wicepremier Mariusz Błaszczak poinformował, że poprosił stronę niemiecką, aby systemy Patriot, które miały być rozmieszczone w Polsce, zostały przekazane Ukrainie.

W czwartek niemiecka minister obrony Christine Lambrecht sprzeciwiła się tej propozycji. Zaznaczyła, że oferowane Polsce systemy obrony powietrznej Patriot przeznaczone są do użytku na terytorium NATO.

 

– Te Patrioty są częścią zintegrowanej obrony powietrznej NATO, co oznacza, że mają zostać rozmieszczone na terytorium NATO – powiedziała Lambrecht. Dodała, że „jakiekolwiek użycie ich poza terytorium NATO wymagałoby wcześniejszych rozmów z NATO i sojusznikami”.

Wcześniej w rozmowie z PAP płk Michał Marciniak, pełnomocnik MON ds. budowy Systemu Zintegrowanej Obrony Przeciwlotniczej i Przeciwrakietowej, poparł pomysł ministra obrony.

– (…) z naszego punktu widzenia przekazanie stronie ukraińskiej niemieckich zestawów Patriot i rozmieszczenie ich przy zachodniej granicy Ukrainy zapewniłoby również bezpieczeństwo Polsce. Z operacyjnego punktu widzenia umożliwiłoby to zwalczanie rakiet lecących w stronę Polski, zarówno wystrzelonych przez wojska rosyjskie, jak i ukraińskie – twierdził płk Marciniak.

Oficer dodał, że gdyby to z terytorium Polski wystrzelono rakietę przeciwko celowi nad Ukrainą, bez stuprocentowej pewności że nadlatująca rakieta spadnie na naszym terenie, to mogłaby to zostać odebrane jako zaangażowanie jednego z państw NATO w wojnę z Federacją Rosyjską. W jego ocenie, realne jest takie ustawienie systemów Patriot na Ukrainie, by mogły jednocześnie chronić infrastrukturę po obu stronach granicy. Przyznał, że wymagałoby to również przeszkolenia ukraińskich żołnierzy.

Dodajmy, że w środę został też opublikowany wywiad prezesa PiS, Jarosława Kaczyńskiego dla PAP, w którym odniósł się on do kwestii niemieckich Patriotów. Powiedział w nim, że jego zdaniem „dla bezpieczeństwa Polski najlepiej byłoby, gdyby Niemcy przekazali ten sprzęt Ukraińcom, przeszkolili ukraińskie załogi, z zastrzeżeniem, że baterie miałyby być rozlokowane na zachodzie Ukrainy”. Tłumaczył, że „chroniłoby to nas przed tego rodzaju wydarzeniami, jak to, które miało miejsce w Przewodowie”.

„Jednocześnie, gdyby Rosjanie postanowili nas zaatakować, to też byłaby dla nas ochrona” – dodał Kaczyński.

Zdaniem części komentatorów i mediów, m.in. „Rzeczpospolitej”, to właśnie słowa szefa PiS miały skłonić wicepremiera Błaszczaka do działania na rzecz tego, by niemieckie systemy Patriot trafiły na Ukrainę. Jednocześnie zaznaczano, że żaden z nich nie konsultował tego z prezydentem Andrzejem Dudą.

W rozmowie z Wirtualną Polską szef gabinetu prezydenta, Andrzej Szrot powiedział, że zdaniem Andrzeja Dudy, jeśli systemy Patriot zostaną przekazane przez Niemcy Polsce, to powinny one chronić polskiego terytorium. „Jeśli wicepremier Mariusz Błaszczak będzie miał inną koncepcję, będzie musiał przekonać do tego pana prezydenta” – podkreślił Szrot. Zaznaczył, że „rozmów w tej sprawie jeszcze nie było”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Niemcy zaoferowały Polsce system obrony powietrznej i przeciwrakietowej typu Patriot. Ma to związek ze zdarzeniem z Przewodowa, gdzie pocisk rozbił się w Polsce, zabijając dwie osoby. „Zaproponowaliśmy Polsce wsparcie w zabezpieczaniu przestrzeni powietrznej – naszymi Eurofighterami i systemami obrony powietrznej Patriot” – oświadczyła w niedzielę niemiecka minister obrony Christine Lambrecht. Minister Błaszczak powiedział, że przyjął tę propozycję „z satysfakcją” i zapowiedział, że zaproponuje Niemcom, „by system stacjonował przy granicy z Ukrainą”.

Niemiecki rząd zapowiedział też po incydencie, który początkowo wzbudził obawy, że wojna na Ukrainie może rozlać się za granicę, możliwość pomocy w ochronie polskiego nieba, oferując niemieckie myśliwce Eurofighter. Szef MON nie odniósł się w swoim wpisie do kwestii niemieckich myśliwców.

rmf24.pl / PAP / rp.pl / wp.pl / Kresy.pl

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Wronq
    Wronq :

    Przepraszam ale nie mogę tego czytać. Jeśli jest jak twierdzi nasz Rzad że ukraincy trafili w Polskie terytorium próbując zetrzelic rakietę rosyjska, do dziś opinia publiczna nie wie czy w tym czasie jakaś rakieta w rosyjska spadała w pobliżu granic Polski, to już lepiej Ukra nic nie dawać. Ja dziękuję za taką pomóc to nie ma nic wspólnego z naszym bezpieczeństwem. Tu nie ma podstawowej logiki. Aż strach pomyśleć że tacy ludzie odpowiadają za nasze bezpieczeństwo…