Najważniejsze fakty o wyznawcach Islamu w stolicy Belgii
Po zapoznaniu się z tą infografiką można sobie zadać pytanie: skoro eurokraci żyją i pracują w Brukseli jak mogą być zaskoczeni zmachami i zagrożeniami?

kresy.pl / rebelya.pl / facebook.pl
Papież Leon XIV skierował list do przełożonego generalnego Bractwa Kapłańskiego Świętego Piusa X, ks. Davide Pagliaraniego, wzywając lefebrystów do rezygnacji z zapowiedzianych na środę 1 lipca święceń biskupich bez mandatu papieskiego.
List został datowany na uroczystość świętych Apostołów Piotra i Pawła, dwa dni przed planowaną ceremonią w seminarium Bractwa w Écône w Szwajcarii. Według Vatican News Leon XIV wystosował go jako ostatni apel przed wydarzeniem, które Stolica Apostolska uznaje za akt schizmatycki.
„Z ojcowską troską pragnę zwrócić się do Księdza, a za Księdza pośrednictwem do biskupów, kapłanów, seminarzystów i wiernych związanych z Bractwem Kapłańskim Świętego Piusa X, świadomy odpowiedzialności, którą Pan powierzył mi jako Następcy Apostoła Piotra” — napisał papież.
Aleksandr Łunin, żołnierz który walczył na Ukrainie i wystosował niedawno apel o spotkanie z prezydentem Rosji zniknął z pola widzenia. W jego domu przeprowadzono przeszukanie.
Jego żona, Tatiana, poinformowała o tym na TikToku 27 czerwca. Łunin dowiedział się o tym od swoich obserwatorów na Instagramie. Tatiana później usunęła post, ale nagranie udostępnił kanał na Telegram „Mobilizacja | Wiadomości | Co robić?”. W nagraniu Tatiana Łunina powiedziała, że funkcjonariusze policji przeszukali ich dom znajdując się we wsi Lizinówka w obwodzie woroneskim, a następnie skonfiskowali „wszystko, co znaleźli: pendrive'y, komputery, laptopy, dysk, coś jeszcze, nunczako” - zrelacjonował emigracyjny portal Meduza.io.
Łunina powiedziała, że jej męża nie było w domu – wyjechał do Moskwy dzień wcześniej. W nagraniu powiedziała, że Aleksander Łunin się z nią nie kontaktował, co sugeruje, że mógł zostać zatrzymany lub że był w podróży i nie miał z nią kontaktu.
Premier Węgier Peter Magyar oświadczył, że jego rząd nie poprze propozycji Komisji Europejskiej dotyczącej ograniczenia ochrony tymczasowej dla części ukraińskich mężczyzn w wieku poborowym. Budapeszt wskazuje na sytuację węgierskiej mniejszości na Zakarpaciu i zapowiada możliwość udzielania azylu osobom uciekającym przed poborem.
26 czerwca Komisja Europejska opublikowała wniosek o przedłużenie dyrektywy w sprawie ochrony tymczasowej dla Ukraińców uciekających przed wojną do 4 marca 2028 roku.
Propozycja dotyczy rozszerzenia ochrony dla 4,4 mln Ukraińców mieszkających w Unii Europejskiej. Jednocześnie Komisja Europejska chce, aby ochrony tymczasowej nie przyznawano nowo przybyłym ukraińskim mężczyznom w wieku 23–60 lat, którzy podlegają mobilizacji i nie otrzymali od władz ukraińskich pozwolenia na opuszczenie kraju ze względu na obowiązki wojskowe.
Uniwersytet Ekonomiczny w Poznaniu wynajmuje pomieszczenie ukraińskojęzycznej firmie ProLegalization, która oferuje cudzoziemcom pomoc w legalizacji pobytu w Polsce. Sprawę opisała w poniedziałek dziennikarka Aleksandra Fedorska, publikując odpowiedź uczelni na pytania dotyczące podstawy prawnej, przetargu, czynszu i ewentualnego konfliktu interesów.
Fedorska skierowała do Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu pytania o działalność komercyjnej firmy ProLegalization w budynku publicznej uczelni. Pytała m.in. o podstawę prawną udostępnienia pomieszczenia, ewentualny przetarg, cel obecności firmy w budynku UEP, wysokość opłaty oraz możliwe powiązania pracowników uczelni z tym podmiotem.
W odpowiedzi Sekretariat Kanclerza UEP przekazał, że firma korzysta z pomieszczenia „na podstawie umowy najmu”. Uczelnia poinformowała również, że nie przeprowadzała przetargu.
Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej Iranu poinformował, że doszło do starcia jego żołnierzy z kurdyjskimi separatystami. Napastnicy zginęli.
Korpus poinformował, że w czasie walki zabito sześciu bojowników nieokreślonej z nazwy kurdyjskiej organizacji separatystycznej. Do starcia doszło w okolicach miasta Mahabad w irańskiej prowincji Azerbejdżan Zachodni. Przynależność zabitych ujawniła druga strona. Partia Wolnego Życia Kurdystanu (PJAK) przyznała, że jej członkowie starli się z irańskimi żołnierzami właśnie w okolicy Mahabadu, nie podając dalszych szczegółów, jak poinformował portal Rudaw.net.
„Po wkroczeniu zespołu z wrogich i separatystycznych ugrupowań na północno-zachodnie pogranicze kraju w celu przeprowadzenia sabotażu i aktów terrorystycznych, bojownicy z Kwatery Głównej Sił Lądowych IRGC [Korpusu] im. Hamzeha Sejida al-Szohady namierzyli ich za pomocą operacji wywiadowczych” – poinformowała półoficjalna irańska agencja informacyjna Mehr. Jak dodano - „Napastnicy zostali złapani w zasadzkę [...] i całkowicie rozbici”.
Lubelski urząd w odpowiedzi na interpelację posłów Konfederacji poinformował, że wobec przebywających w Polsce obywateli Ukrainy nie stosuje się wymogu potwierdzenia znajomości języka polskiego dokumentem określonym w przepisach o służbie cywilnej. W lubelskim ratuszu pracują obecnie cztery osoby z obywatelstwem ukraińskim, w tym dwie na stanowiskach urzędniczych.
Posłowie Konfederacji Rafał Mekler i Witold Tumanowicz przeprowadzili interwencję w sprawie sytuacji kadrowej dotyczącej obcokrajowców zatrudnionych w Urzędzie Miasta Lublin.
Spływają już pierwsze odpowiedzi na interpelacje jakie wspólnie z posłem @WTumanowicz wystosowaliśmy do różnych lubelskich urzędów.
Na początek pierwsza ciekawostka z lubelskiego ratusza. pic.twitter.com/2lqLePz0lk