Mołdawia i Ukraina barierą na drodze Rumunii do Schengen?

Nie spieszą się z wpuszczeniem Rumunów do strefy Schengen. Wszystkiemu winne “słabe zabezpieczenie rumuńsko-mołdawskiej granicy”, “rozdawnictwo rumuńskich paszportów Mołdawianom” i czarna dziura w postaci Naddniestrza.

Wstąpieniu Rumunii do strefy Schengen pierwsza sprzeciwiła się Francja. Potem wniosek, aby przesunąć termin włączenia Rumunii do strefy, poparły Holandia i inne kraje UE. Sama Rumunia liczy na wstąpienie do Schengen w marcu przyszłego roku, ale prawdopodobnie pod wpływem nacisków ze strony sprzeciwiających się krajów termin ten będzie przesunięty co najmniej do lata 2011 roku. To samo dotyczy Bułgarii.

W kwestii Rumunii, według słów europejskich polityków, dużą winę ponosi Mołdawia. Przyczyny sceptycyzmu względem gotowości Rumunii wyliczył francuski Sekretarz Stanu ds. Europejskich Pierre Lellouche:

– Francja jest zaniepokojona brakiem zabezpieczenia zewnętrznych granic Unii Europejskiej i brakiem porządnej walki z korupcją w Rumunii. Dlatego chcemy najpierw wysłuchać sprawozdania Komisji Europejskiej w sprawie walki z korupcją w Rumunii podjął temat Lellouche.

Lecz, jak okazało się później, korupcja w Rumunii nie jest główną bolączką UE, bo na przykład Mołdawia i Naddniestrze nie mniej niepokoją przeciwników.

– Szczególną troskę Francja i Holandia wykazują względem rumuńsko-mołdawskiej granicy. Mamy wątpliwości co do jakości kontroli na tej granicy. Jesteśmy także zaniepokojeni polityką Bukaresztu w kwestii wydawania paszportów mieszkańcom Mołdawii – kontynuował Pierre Lellouche.

Następnie w swej wypowiedzi skoncentrował uwagę na Naddniestrzu, które określił mianem czarnej dziury, gdzie zorganizowana przestępczość i liderzy narkotyków „wymykają się mołdawskiej i ukraińskiej policji”. Lellouche przytoczył również argument dotyczący Ukrainy: stwierdził, że jest zaniepokojony poziomem korupcji w tym kraju, a przecież Rumunia i Ukraina mają długą granicę.

A co myślą w Rumunii?

Bukareszt zamierza wstąpić do strefy Schengen w marcu 2011 roku. Bułgaria i Rumunia uważają, że są w pełni gotowe do włączenia się w zaplanowanym terminie. Minister Spraw Wewnętrznych Rumunii Konstantin Igas oświadczył, że jego kraj do tego czasu będzie spełniał wszystkie wymagania, zaś jego bułgarski kolega Cwetan Cwetanow twierdzi, że Bułgaria liczy na wstąpienie do strefy Schengen razem z Rumunią. Prezydent Rumunii Traian Basescu także niejednokrotnie powtarzał, że cel Bukaresztu – wstąpić do strefy Schengen w marcu 2011 – pozostaje niezmieniony. Basescu zapewnia przy tym, że Rumunia nie zamierza być „eksporterem przestępczości” do UE.

Stronnicy wstąpienia Bułgarii i Rumunii do strefy Schengen przypominają, że kraje przyjęte do UE w 2004 i 2007 roku mają granice lepiej zabezpieczone niż kraje Starej Europy. Wskazują przy tym na Grecję, która niedawno poprosiła UE o wsparcie w postaci 200 żołnierzy Straży Granicznej dla zabezpieczenia granicy z Turcją.

Kamila Laśkiewicz/kp.md/Kresy.pl

forma płatności