W Mińsku, przed budynkiem Akademii Nauk, protestuje ponad tysiąc prywatnych przedsiębiorców.
Właściciele kramów i sklepików domagają się złagodzenia przepisów dotyczących prowadzenia drobnej działalności handlowej. W pobliżu demonstrantów są tylko nieliczne patrole milicji, które jak dotąd nie interweniowały.
Według informacji niezależnego portalu Karta-97, w wielu miejscowościach milicja zatrzymała autobusy z kupcami wybierającymi się do stolicy na demonstrację. Autokary z przedsiębiorcami były również zatrzymywane na drogach dojazdowych do Mińska.
Kupcy protestują w białoruskiej stolicy przeciwko wprowadzaniu nowych dokumentów, certyfikatów i dodatkowych podatków. Dla drobnych przedsiębiorców są one nierealne do spełnienia i opłacenia.
Wielu uczestników demonstracji twierdzi, że od nowego roku, jeśli przepisy nie zostaną zmienione, będą musiało zakończyć swoją działalność gospodarczą.
IAR / mb


























