“Mimo sankcji, Japonia jest nadal gotowa do dialogu z Rosją. Rząd japoński ma nadzieję na pośredniczenie w pokojowym rozwiązaniu problemu, ale także na zacieśnienie więzi ekonomicznych” – czytamy na stronie Centrum Studiów Polska-Azja.

CZYTAJ TAKŻE: Japonia nakłada sankcje na firmy i obywateli rosyjskich

Wczoraj władze Japonii zatwierdziły nowe sankcje wobec osób zaangażowanych w przejęcie przez Rosję Krymu i podejrzewanych przez Tokio o destabilizowanie Ukrainy. Na liście znalazło się 40 osób, a także dwie firmy działające na Krymie. Sankcje nałożono także na byłem prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza. Jednak wg opracowania Centrum Studiów Polska-Azja Tokio chce zachować możliwośc dialogu z Moskwą.

“Japonia wciąż pragnie utrzymywać bliskie relacji z Rosją, aby Moskwa nie zbliżyła się jeszcze bardziej do Pekinu” – pisze Stanisław Niewiński, współpracownik CSPA, autor publikujący m.in. w piśmie “Stosunki Międzynarodowe”. Zauważa on, że “sankcje są bardzo minimalistyczne – dotyczą przede wszystkim ludzi związanych z Krymem”. Wg Niewińskiego Japonia wprowadziła je pod naciskiem Stanów Zjednoczonych.

Z kolei agencja ITAR-TASS donosi, że Mitsuhiro Kimura, przywódca japońskich najonalistów z grupy Issuikai, powiedział podczas wizyty w Symferopolu na Krymie, że japońskie sankcje powinny zostać cofnięte. Dodał on, że Cesarstwo Japonii powinno otworzyć na Krymie konsulat.

itar-tass.com/polska-azja.pl/Kresy.pl

forma płatności