Niepokoje w Konstantinowce w obwodzie donieckim są dużo poważniejsze niż komunikowali to dziś przed południem przedstawiciele ukraińskiej armii. W sieci pojawiło się także nagranie zrobione bezpośrednio po wypadku, w którym wojskowy transporter wjechał w trójkę przechodniów.
Po tym jak rozpoędzony tranporter wjechał wczoraj w trójkę przechodniu, zabijając 8-letnią dziewczynkę w mieście doszło do zamieszek. Okazuje się one poważniejsze niż komunikowała ukraińska armia. Mieszkańcy mieli otoczyć koszary, palić opony wokół nich a także wybijać okna w wojskowych budynkach. Według kolejnych relacji świadków transporter miał wjechać w pieszych nie na przejściu dla pieszych lecz na chodniku. Przedtem miał gwałtownie zjechać na przeciwległy pas drogi i ściąć kilka znaków, co zdaje się potwierdzać informacje podawane przez niktóre media, że prowadzący transporter żołnierz był pijany. Taką wesję zdaje się potwierdzać zapis wideo z miejsca wypadku:
Wbrew komunikatom o stabilizacji w Konstantinowce było dziś niespokojnie. Według relacji rosyjskiej agencji w mięscie słychać było strzały z broni palnej. Deputowany Rady Najwyższej i asystent ministra spraw zagranicznych asystent Gieraszczenko straszył protestujących, że milicjanci otrzymali zgodę na użycie ostrej amunicji. Miasto jest otoczone wojskowym kordonem. Mimo to w centrum miasta doszło dziś do pokojowego protestu jego mieszkańców. 100-200 zgromadzonych osób domagało się natychmiastowego wycofania oddziałów ukraińskiej armii. Miały padać także proseparatystyczne hasła.
tass.ru/interfax.ru/112.ua/kresy.pl






























