Międzynarodowe organizacje monitorujące procesy wyborcze na świecie negatywnie oceniają przebieg kampanii prezydenckiej w Rosji. Zdaniem zagranicznych obserwatorów, cały aparat władzy jest wykorzystywany w celu zapewnienia zwycięstwa Władimirowi Putinowi.

Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie twierdzi, że rosyjskie media państwowe podlegają tak zwanej „miękkiej cenzurze”. Przedstawiciele tej organizacji tłumaczą, że redaktorzy naczelni stacji telewizyjnych, rozgłośni i największych gazet dostali polecenie faworyzowania w swoich publikacjach premiera Władimira Putina. Organizacja „Freedom House” mówi wprost o „wyborczej manipulacji opinią publiczną”. Sztab wyborczy szefa rządu ani on sam nie komentują tego typu opinii. Według różnych sondaży, Władimir Putin wygra wybory w pierwszej turze.
Wszechrosyjskie Centrum Badania Opinii Publicznej daje mu 58,6 procent poparcia społecznego. Najniżej oceniają notowania premiera socjologowie w ramach projektu „Otwarta opinia” dając mu tylko 48 procent.

IAR/KRESY.PL
forma płatności