Maszynista PKP Intercity zatrzymał pociąg i zostawił pasażerów. Skończył mu się czas pracy

Maszynista zatrzymał pociąg i poinformował pasażerów, że skończył mu się czas pracy, więc nie może jechać dalej.

W piątek wieczorem na stacji Tłuszcz w  woj. mazowieckim doszło do niecodziennej sytuacji. Maszynista pociągu PKP Intercity relacji Szczecin- Suwałki po zatrzymaniu pociągu na stacji wysiadł i zostawił skład wraz z pasażerami. Ponieważ skończył mu się czas pracy. Poinformował, że w związku z tym nie może jechać dalej.

PKP Intercity musiało w związku z tym ściągnąć zastępstwo. Okazało się, że maszynistę trzeba sprowadzić aż z Białegostoku. W tym czasie pasażerowie czekali na stacji, a opóźnienie pociągu rosło. Już w Warszawie wynosiło ono 100 minut, ponieważ wcześniej doszło w nim do awarii.

Kresy.pl istnieją dzięki wsparciu Darczyńców
Pomogłeś już w tym miesiącu?

Część pasażerów czekających na nowego maszynistę miała dość oczekiwania i przesiadła się do innego pociągu jadącego w kierunku Białegostoku.

Pociąg ostatecznie odjechał ze stacji  Tłuszcz o 21.45, po 2 godzinach. Pasażerowie otrzymali wodę i drobny poczęstunek. PKP Intercity przypomniało o możliwości złożenia reklamacji. Spółka wyjaśnia, jak mogło dojść do takiej sytuacji i dlaczego nie doszło do płynnej zmiany maszynisty.

Przeczytaj: Pociąg z Przemyśla do Kijowa cieszy się dużym zainteresowaniem podróżnych [+VIDEO]

Dorzeczy.pl / onet.pl / Kresy.pl

Reklama



3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. zefir :

    Skąd my to znamy?Nie winię maszynisty-zrobił jak należy.Winię kierownictwo i dyspozytorów PKP Intercity,za ich przcowniczą indolencję i zwykłe lenistwo-oni winni ponieść dodatkowe koszty wynikłe ze sprawy.Maszynista swym czynem dowiódł bezgranicznej determinacji,prawdopodobnie wcześniej wielokrotnie za pracę w nadgodzinach przez kierownictwo PKP Intercity był oszukiwany.

  2. jazmig
    jazmig :

    Należy dać nagrodę temu maszyniście, a wywalić dyrektora Intercity. Skoro przepisy określają czas pracy maszynisty (podobnie jak kierowcy tira, czy autobusu), to on nie może prowadzić dłużej pociągu. Dlatego ten maszynista postąpił dobrze, natomiast na stacji powinien czekać na pociąg jego zmiennik, który poprowadziłby pociąg do stacji docelowej. Za brak tego zmiennika odpowiada dyrekcja Intercity, dlatego dyrektor powinien stracić pracę.