Centralna Komisja Wyborcza Gruzji kończy liczenie głosów po wyborach prezydenckich. Wszystko wskazuje na to, że kandydat koalicji rządzącej „Gruzińskie Marzenie” Giorgi Margwelaszwili wygra w pierwszej turze. Ma ponad 40 procentową przewagę nad swoim rywalem z obozu Micheila Saakaszwilego, Dawidem Bakradze.
25 czerwca Kościół katolicki wspomina bł. Dorotę z Mątowów, średniowieczną mistyczkę, wdowę i rekluzę związaną z Mątowami Wielkimi, Gdańskiem oraz Kwidzynem.
Dorota urodziła się w 1347 roku w Mątowach Wielkich na Żuławach, w rodzinie osadników niderlandzkich Wilhelma i Agaty Schwartze. Według tradycji już w dzieciństwie odznaczała się głęboką religijnością. Jej duchowość kształtowała się w realiach XIV wieku, w państwie zakonu krzyżackiego, na pograniczu wpływów polskich, pruskich i niemieckich.
Jako młoda kobieta Dorota została wydana za mąż za gdańskiego rzemieślnika Adalberta. Zamieszkała w Gdańsku, gdzie prowadziła życie rodzinne i wychowywała dzieci. Źródła hagiograficzne podają, że urodziła ich dziewięcioro, ale większość zmarła wcześnie. Jedyna córka, która przeżyła kolejne epidemie, Gertruda, wstąpiła później do klasztoru benedyktynek.
Kontrakt obejmuje 10 jednostek napędowych W-46-SU12 W-2 z opcją na 2 kolejne silniki. Prace wykona spółka RSY w Składzie Gałkówek koło Łodzi. Zamówienie wpisuje się w działania służące utrzymaniu gotowości bojowej starszych pojazdów pancernych, nadal wykorzystywanych podczas ćwiczeń i zadań wojskowych.
25 czerwca 3. Regionalna Baza Logistyczna przedstawiła rozstrzygnięcie postępowania dotyczącego regeneracji silników wysokoprężnych W-46-SU12 W-2, które napędzają czołgi PT-91 Twardy.
Umowę zawarto 3 czerwca ze spółką RSY z Iławy, która złożyła jedyną ofertę. Wartość kontraktu wynosi 3 684 000 zł.
Deputowany Rady Najwyższej Ołeksij Honczarenko w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” powiedział, że „na Ukrainie od dawna jest wiele ulic i pomników Ukraińskiej Powstańczej Armii”, dlatego nie rozumie oburzenia” w Polsce po decyzji Wołodymyra Zełenskiego. „Myślę, że to nie była przyczyna, tylko pretekst” — ocenił ukraiński polityk.
Polityk opozycyjnej Europejskiej Solidarności odniósł się w wywiadzie do kryzysu w relacjach polsko-ukraińskich po decyzji prezydenta Ukrainy o nadaniu jednej z jednostek wojskowych imienia „Bohaterów UPA”. Stwierdził, że ukraiński prezydent mimo wszystko powinien udać się do Gdańska na konferencję.
„To nie była pierwsza tego typu decyzja władz Ukrainy. Szczerze mówiąc, nie rozumiem, dlaczego akurat ta decyzja wywołała tak burzliwą reakcję Polski. Myślę, że to nie była przyczyna, tylko pretekst. Na Ukrainie już od dawna mamy wiele ulic i pomników nawiązujących do Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA). Polska ma swoje spojrzenie na to i ja to rozumiem, ale dla Ukraińców UPA to bohaterowie, którzy walczyli o niepodległość Ukrainy. Powinniśmy się trzymać słów Jana Pawła II, który mówił: «Wybaczamy i prosimy o wybaczenie». Innego rozwiązania nie widzę. Nie możemy przepychać się o to, kto kogo i w jakich ilościach zabijał dziesiątki lat temu. To droga donikąd. Musimy więcej rozmawiać o przyszłości niż o przeszłości” — powiedział w rozmowie z „Rzeczpospolitą” Honczarenko.
FIFA upoważniła przedstawicieli wszystkich narodowych piłkarskich związków członkowskich do udziału w inauguracyjnych Mistrzostwach Świata reprezentacji do lat 15. W tym Rosji.
Mistrzostw Świata dla reprezentacji U-15 odbędą się w dniach 22-31 października 2026 roku w Azerbejdżanie. Występ Rosjan na tym turnieju będzie stanowić wyłom w polityce izolowania rosyjskich sportowców na arenie międzynarodowej. Co prawda występują oni na poszczególnych zawodach, w tym na Igrzyskach Olimpijskich, jednak robią to nie jako reprezentanci swojego państw, występując pod tak zwaną neutralną flagą.
Takie sankcje wobec Rosji zastosowały FIFA ale też europejska federacja związków piłkarskich UEFA, które zostały wprowadzone cztery dni po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji na Ukrainę na dużą skalę.
Przedstawiciele Komisji Europejskiej a także 15 państw członkowskich, w tym Polski, odbyli we wtorek spotkanie z delacją talibańskich władz Afganistanu.
Spotkanie miało jeden głównym temat. Deportacje do ojczyzny nielegalnych migrantów z Afganistanu, „którzy dopuścili się poważnych przestępstw lub stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa” w państwach UE, jak poinformował rzecznik Komisji Europejskiej w specjalnym oświadczeniu. Kraje europejskie często nie są w stanie repatriować tych osób, ponieważ władze Afganistanu nie przyjmują ich z powrotem, jak wyjaśnił relacjonujący spotkanie portal Euronews.
Spotkaniu współprzewodniczyła Szwecja, jeden z krajów o największej populacji imigrantów z Afganistanu w proporcji do autochtonicznych mieszkańców. Odbyło się ono poza siedzibą Komisji i miało charakter ściśle techniczny z powodu braku formalnego uznania władz talibów ustanowionych po ponownym zdobyciu przez nich Kabulu w sierpniu 2021 roku.
Kijowski Międzynarodowy Instytut Socjologii (KIIS) przeprowadził wśród mieszkańców Ukrainy sondaż pytając o to, czy powinna się ona liczyć z Polską, kształtując swoją politykę historyczną.
Jak zrelacjonował w środę portal telewizji Polsat News 57 proc. ukraińskich respondentów uznało, że "każdy kraj może mieć własne spojrzenie na historię i nie powinien ingerować w to, jak widzi ją inny kraj". Natomiast 33 proc. zapytanych odpowiedziało, odnosząc się do Polski, że "oba kraje powinny dążyć do wspólnego spojrzenia na wspólną historię poprzez wzajemne kompromisy i we wspólnych komisjach historyków, a nie polityków".
4 proc. badanych wybrało odpowiedź, że "Polska powinna zmienić swoje stanowisko i zacząć przestrzegać ukraińskiej interpretacji wspólnej historii". 1 proc. pytanych oceniło natomiast, że "Ukraina powinna spełnić wszystkie wymagania Polski i ogólnie przestrzegać polskiej interpretacji wspólnej historii".



























