Polscy dyplomaci zarzucają Litwie, że nie wypełnia natowskich zobowiązań. Samoloty Sojuszu chronią jej niebo, a ona żąda pieniędzy za paliwo, wodę i hotel dla pilotów – informuje gazeta.pl.
NATO zdecydowało się chronić bałtyckie niebo w 2004 r., gdy trzy byłe sowieckie republiki – Litwa, Łotwa i Estonia weszły do Sojuszu. Państwa te nie mają bowiem własnego lotnictwa.
Polacy już trzykrotnie pełnili tę misję, pod koniec kwietnia rozpoczną czwartą. Wezmą w niej udział cztery MIG-29 w bazy w Malborku.
„Jest pewien problem w porozumieniu. My uważamy, że spełniamy szlachetną misję, broniąc litewskiego nieba. Oni uważają, że jest to nasz obowiązek, a mając bazę na swoim terytorium, mają prawo na tym zarobić” – mówi gazecie jeden z wyższych oficerów lotnictwa.
Efekt? Jak opowiadają polscy dyplomaci Litwini wystawiają nam rachunki za wszystko: za paliwo, wodę i hotel dla pilotów, którzy chronią ich nieba.
sfora.pl/KRESY.PL





























