Na Litwie obchodzony jest dzisiaj dzień założyciela Wilna – litewskiego księcia Gedymina. To on przeniósł swoją siedzibę z Trok do Wilna i prawdopodobnie wzniósł drewniany gród na Górze Zamkowej.
Z założeniem Wilna związana jest legenda o żelaznym wilku, który miał się przyśnić księciu, kiedy znużony polowaniem spał u zbiegu dwóch rzek Wilii i Wilenki. W źródłach historycznych nazwa miasta pojawia się po raz pierwszy w 1323 roku, w liście pisanym przez Gedymina do miast niemieckich. Wielki książę Gedymin zaprasza w nim Niemców i Żydów do osiedlania się w Wilnie. Według historyków litewskich zasługą Gedymina było to, że nadał on miastu wielonarodowy charakter, wprowadził ducha tolerancji, który przetrwał do dzisiejszych czasów.
Od samego początku Wilno było miastem stołecznym, siedzibą władców. Znaczenie miasta w życiu politycznym, gospodarczym i kulturalnym Polski i Litwy zmalało po śmierci Stefana Batorego, który był ostatnim z władców rezydujących w Wilnie.
Jak każde duże miasto europejskie Wilno przeżywało epidemie i pożary, które przynajmniej kilkanaście razy ścierały je z powierzchni ziemi. Ciężkie chwile przeżyło miasto po powstaniu kościuszkowskim i pod zaborem carskiej Rosji. Zdaniem historyków litewskich, najbardziej w dramatyczne i tragiczne wydarzenia obfitował XX wiek. W latach 1915-1944 władze w mieście zmieniały się 25 razy. Przynajmniej 5 burmistrzów Wilna zginęło w obozach koncentracyjnych albo zostało rozstrzelanych. Jednak po każdym wstrząsie Wilno zadziwiająco szybko wracało do życia.
Swój wielonarodowościowy charakter Wilno zachowało do dziś. Prawie 20 procent mieszkańców miasta stanowią litewscy Polacy. Sporo jest tu też Rosjan, Białorusinów, Żydów i innych mniejszości narodowych. Litewska stolica liczy przeszło pół miliona mieszkańców.
IAR/Kresy.pl






























