8 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. kp
    kp :

    Pajace to dobre określenie. Po pierwsze naród żmudziński jest mikroskopijny, więc te tendencje mocarstwowe Wielkiej Żmudzi mogą śmieszyć. Po drugie świętowanie tego, że Sowieci przekazali Litwinom na parę miesięcy Wilno, a potem wzięli całą Litwę, jest już żenujące. Przecież w tym nie było żadnej litewskiej zasługi, więc co świętują? Swoją bezradność, zależność od Sowieckiego hegemona? Wniosek nie jest najszczęśliwszy. Świętują zdarzenia uderzające w Polskę. Potwierdza to tezę, że nacjonalizm litewsko-żmudziński jest antypolski.

    • jaroslaus
      jaroslaus :

      Nie, nie to nie tak. Od Żmudzinów to się trzymajmy z dala – to nasi przyjaciele. Żmudzini są odmiennym od tzw. “Litwinów” narodem. Poczytaj o tym ale jakoś 500 000 ludzi deklaruje tą narodowość, oczywiście “nieuznawaną”. Teraz nie pamiętam dokładnie z jakiego bałtyckiego syfu ochrana stworzyła “Litwinów” ale to nie byli Żmudzini.

  2. amdg86
    amdg86 :

    Polecam wam wszystkim książkę Jacka Wilczura ” Wileński pierścień śmierci – dramatyczne dzieje Wilna i Wileńszczyzny 1939-1945” Autor uakzuje udział litewskich formacji policyjnych w masowych egzekucjach, głównie w podwileńskich Ponarach, ale równiez w innych miejscowościach na Wileńszczyźnie. Formacje litewskie – Sauguma (policja bezpieczeństwa) i Ypatyngas Burys (podlegajaca Gestapo) – popełniały straszliwe zbrodnie ma Polakach, Zydach, Rosjanach i innych mniejszościach narodowych zyjacych na Litwie. W latach 1941-1944 członkowie tych formacji zamordowali w Ponarach ponad 100 tysięcy ludzi. Książka zawiera m.in. tabele, wykazy zamordowanych, a takze fragmentaryczne listy imienne sprawców zagłady.