Niektóre gruzińskie media drwią z samozwańczego prezydenta Osetii Południowej twierdząc, że wkrótce Eduard Kokojty ogłosi Tibilisi stolicą “Zjednoczonej Osetii”. To reakcja na jego żądania przyłączenia do Osetii Południowej rejonu Trusowskiego.
Drwiące komentarze ukazały się po zapowiedziach separatystycznego polityka, który domaga się weryfikacji granic między Gruzją a Osetią Południową. Według władz w Cchinwali część wsi leżących po stronie kontrolowanej przez Gruzję to historyczne ziemie Osetyjczyków.
Według serwisu internetowego “Gruzja-online” Eduard Kokojty domaga się przyłączenia do Osetii Południowej rejonu Trusowskiego. “Z niezrozumiałych powodów w czasach Związku Radzieckiego przekazano kontrolę nad tą ziemią Gruzji” – twierdzi Kokojty. Uważa on, że należy rozpocząć rozmowy o weryfikacji granic.
Gruzińskie media drwią z samozwańczego prezydenta, natomiast władze w Tbilisi podkreślają, że Gruzja nigdy nie zrezygnuje ze swojej terytorialnej integralności. W ostatnich tygodniach władze w Cchinwali podjęły wiele inicjatyw, które godzą w tę integralność. Między innymi planowana jest sprzedaż cześci regionu Achalgori rosyjskiemu biznesmenowi i budowa lotniska wojskowego w części okupowanej przez rosyjskie wojska.
IAR/Kresy.pl





























