Na oficjalnej stronie internetowej Ministerstwa Obrony Republiki Białoruś pojawił się nowy dział nazwany „Nasi Bohaterowie”. Postaci z czasów I Rzeczpospolitej znalazły się w nim obok generałów Armii Czerwonej.

Wśród bohaterów Sił Zbrojnych Białorusi znależli się bowiem także tacy wodzowie jak Konstanty Ostrogski, Jerzy Radziwił, Kazimierz Siemienowicz, Janusz Radziwiłł, Jan Karol Chodkiewicz, Jan Sapieha, Tadeusz Kościuszko.

Co warte podkreślenie w opisach tych postaci białoruscy wojskowi czynownicy starannie unikali jakiegokolwiek słowa, które wskazywałoby na ich związki z Rzeczpospolitą czy polskością. Piszę się na przykład o „największych rodach magnackich na Litwie, Białorusi i Ukrainie”. Opis postaci Tadeusza Kościuszki brzmi: „Znany bojownik za wolność narodów Ameryki Północnej i Europy Wschodniej, generał armii amerykańskiej. Dzięki jego talentowi militarnemu wojska amerykańskie zwyciężyły pod Saratogą (1777 r.). Kierownik powstania 1794 r. w Polsce i na Białorusi”. Jest to jedyna wzmianka o Polsce w całym szeregu opisów dotyczących postaci związanych z pierwszą Rzeczpospolitą.

Krytykująca nowy kanon „bohaterów armii białoruskiej” rosyjska agencja informacyjna Regnum, oburząjąc się na brak w nim takich „bohaterów” jak rosyjski generał Alesandr Suworow, wytykała autorom strony historyczną niekomptenecję. Rosyjscy dziennikarze pytali „w jaki sposób kniaź Wsiesław Połocki okazał się bojownikiem za niepodległość Białorusi [jak zamieszczono w opisie tej postaci] na długo przed pojawieniem się samej nazwy „Białorusin” i przed pojawienim się pierwszego białoruskiego państwa”. Rosyjscy dziennikarze zauważają również, że Tadeusz Kościuszko był „bohaterm narodowym Polski” a Jan Chodkiewicz i Radziwiłowie zaliczali się do szlachty Rzeczpopolitej i byli „polskimi panami”.

mil.by/belarus.regnum.ru/kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz