Dziewięć wojskowych maszyn z Rosji i Chin bez zgody wkroczyło do strefy identyfikacji obrony powietrznej Korei Południowej. Chociaż nie naruszono terytorium państwa, Seul prewencyjnie poderwał myśliwce.
We wtorek rano do koreańskiej strefy identyfikacji obrony powietrznej (KADIZ) wleciało dziewięć samolotów wojskowych – siedem rosyjskich i dwa chińskie – bez wcześniejszego zezwolenia, podała południowokoreańska agencja Yonhap. Maszyny spędziły w strefie około godziny, po czym ją opuściły.
Połączony Sztab Sił Zbrojnych Korei Południowej poinformował, że nie doszło do naruszenia terytorialnej przestrzeni powietrznej, ale w celu prewencji wysłano myśliwce i podjęto działania taktyczne.
Południowokoreańska agencja Yonhap przypomina, że wspólne ćwiczenia rosyjskich i chińskich samolotów w rejonie Półwyspu Koreańskiego odbywają się zwykle raz lub dwa razy w roku.
KADIZ jest arbitralnie wyznaczoną strefą, która umożliwia wcześniejsze wykrycie i reagowanie na zbliżające się samoloty wojskowe. Nie jest ona regulowana żadnym traktatem międzynarodowym, ale Korea Południowa wymaga od maszyn wchodzących do strefy wcześniejszego zgłoszenia. Rosja tej strefy nie uznaje.
Podobne incydenty zdarzały się już wcześniej. Także w marcu rosyjskie samoloty wojskowe wleciały do strefy identyfikacji obrony powietrznej Korei Południowej. Wówczas Seul również poderwał myśliwce.
Zobacz także: Korea Południowa nie wyklucza rozwoju własnego arsenału nuklearnego
reuters.com / Kresy.pl































