Ostatni „Newsweek”opisuje nieznaną sytuację z udziałem premier polskiego rządu. Przedstawiając dwór Ewy Kopacz i sposób jej pracy, przytacza negocjacje, jakie premier Kopacz prowadziła z jednym ze związkowców.
„Drugą twarz Kopacz, tę bardziej zaciętą i mniej przyjacielską, kilka tygodni temu poznał też lider jednego ze związków górniczych” – zaczyna tygodnik „Newsweek”.
Dodaje, że „ich rozmowa od początku szła jak po grudzie”. „Szefowa rządu coś zaproponowała, ale związkowiec pokręcił nosem. Padła druga deklaracja, a górnik znów, że oferta nie to przyjęcia. Trzecia – to samo” – podnosi emocje autor tekstu.
I dalej relacjonuje:
– Co mi pan tu będzie pier….? –raptem wybuchła Kopacz. – Zobaczymy, co powie pana żona, jak przestanie pan pensję do domu przynosić. Pojadę do ludzi i powiem im, jakie były propozycje i jak pan je odrzucał. Na taczkach pana wywiozą-.powiedziała Kopacz.
“Newsweek”/Stefczyk.info/KRESY.PL




























