Demokatyczna kongresmenka Tulsi Gabbard powiedziała, że polityki zagraniczna Stanów Zjednoczonych jest odpowiedzialna za kryzys na Półwyspie Koreańskim.

Gabbard, która reprezentuje wyborców z Hawajów, powiedziała, że prezydent Donald Trump i przywódca Korei Północnej powinni zacząć negocjować twarzą w twarz. „Mieszkańcy Hawajów płacą teraz za dziesięciolecia nieudanego przywództwa w tym kraju, braku bezpośrednich negocjacji, aby uniemożliwić nam dotarcie do tego punktu, w którym mamy dziś do czynienia z tym zagrożeniem, ustalając nierealistyczne warunki wstępne. Dlatego wzywam prezydenta Trumpa, by usiadł naprzeciwko Kim Dzong Una bez warunków wstępnych, rozwiązał różnice, wymyślił sposób na zbudowanie tego szlaku do denuklearyzacji” – powiedziała Gabbard z wywiadzie z telewizją ABC.

Gabbard uznała, że oprócz rozmów i bezpośrednich negocjacji, konieczne jest wzmocnienie amerykańskiej obrony antyrakietowej. Zauważyła jednak, że amerykańska polityka zagraniczna w dużej mierze przyczyniła się do obecnego kryzysu w relacjach z Koreą Północną. „Historia zmian reżimu, realizowanych przez nasz kraj, doprowadziła kraje takie jak Korea Północna do rozwijania i trzymania się tej broni jądrowej, ponieważ postrzegają ją jako jedyny środek odstraszający przed zmianą reżimu. I to musi zostać uznane przez prezydenta Trumpa. Konieczne jest, abyśmy zakończyli politykę  zmiany reżimu, aby zapewnić wiarygodną gwarancję, że Stany Zjednoczone nie wejdą i nie obalą reżimu północnokoreańskiego, aby te rozmowy mogły rozpocząć się w kierunku denuklearyzacji” – stwierdziła Gabbard.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Podała jako przykład Libię, gdzie po likwidacji broni masowego rażenia przez libijskiego przywódcę Muammara Kadafiego, kraj został zaatakowany przez państwa NATO, „wywołującw Libii chaos, który nadal tam widzimy”.

W sobotę o 8.10 czasu miejscowego mieszkańcy Hawajów dostali sms-a o zbliżającym się „zagrożeniu rakietowym”. Alarm jednak okazał się pomyłką. Gubernator Hawajów przeprosił mieszkańców i powiedział, że wszęcie alarmu było błędem pracownika.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Trump gotowy na rozmowę telefoniczną z Kim Dzong Unem

„Pochodzący z czasów zimnej wojny system ostrzegania przed atakiem nuklearnym na Hawajach został uruchomiony w grudniu. Władze szacują, że na skutek uderzenia północnokoreańskiego pocisku balistycznego z ładunkiem atomowym zginęłoby ok. 18 tys. osób, a 5-12 tys. doznałoby poparzeń. Hawaje liczą ok. 1,4 mln mieszkańców.” – podaje Onet.

Kresy.pl / Onet / Washington Examiner




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz