Podczas wczorajszego meczu warszawskiej Legii z Zorią Ługańsk z trybun padały hasła wyjątkowo sceptyczne wobec oficjalnych bohaterów post-majdanowej Ukrainy.

Jest to kolejny przejaw skrajnie niechętnej postawy warszawskich kibiców wobec ukraińskich zbrodniarzy, którzy oficjalnie są bohaterami u naszego sąsiada. W zeszłym tygodniu podczas marszu w Kijowie również krzyczano „Je** UPA i Banderę”. Zeszłoroczny mecz z Metalistem Charków także obfitował w tego typu zawołania. O swoich poglądach dotyczących postaci Stepana Bandery i UPA warszawianie postanowili przypomnieć także wczoraj podczas meczu z Zorią Ługańsk.

YouTube.com / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    mazowszanin :

    Już kilka lat temu generał Petelicki uznawał środowiska kibicowskie za naturalne zasoby do obrony Polski. To środowisko posiada wiedzę, co jest cenne, wiedzę o tym, kto i czym wszedł do historii. Tak jak Bandera jest to antytezą rotmistrza Pileckiego, tak jest podstawa do takiej, a nie innej, oceny UPA na tle AK. Kibice dość dosadnie wyrazili swoje opinie ale nic fałszywego nie dopisali do życiorysu Stefkowi Popielowi. hehehe…