Dzisiaj, w dniu zaprzysiężenia nowego prezydenta, ze stanowiska szefa państwa odchodzi Wiktor Juszczenko. Politolodzy określają jego prezydenturę mianem “kadencji straconych szans”.
Oceniają, że Wiktorowi Juszczence udało się zachować zdobycze demokracji. Nie wykorzystał jednak ogromnego poparcia, jakie miał na początku swojej kadencji do przeprowadzenia reform, które zbliżyłyby Ukrainę z Zachodem. Politolodzy zwracają uwagę, że 5 ostatnich lat zostało za to zdominowane przez ciągłe spory Wiktora Juszczenki z Julią Tymoszenko. Socjolog Jewhen Kopatko podkreśla, że prezydent stracił ogromne możliwości, które miał na początku kadencji.
Według stołecznego Centrum Razumkowa, w lutym 2005 roku w pełni działania Wiktora Juszczenki popierało prawie 50 procent Ukraińców. W październiku 2009 roku, takich osób było 10 razy mniej. Ukraińcy zrazili się do odchodzącego prezydenta nie tylko z powodu jego kłótni z Julią Tymoszenko. Nie podobały im się też spory z Moskwą oraz polityka historyczna, propagująca bohaterów nacjonalistów.
IAR/Kresy.pl




























