Federacja Organizacji Kresowych skierowała pismo do szefa Kancelarii Prezydenta RP Jacka Michałowskiego w sprawie publicznej wypowiedzi ministra Jaromira Sokołowskiego, który zapowiedział powołanie polsko-ukraińskiej komisji historycznej ds. zbrodni wołyńskiej. Przypominają, że zaproponowano coś, co zostało wcześniej zrealizowane.

Wczoraj w audycji „Polityka przy kawie” na antenie TVP minister Sokołowski powiedział, że ukraiński i polski IPN powołują wspólną komisję historyków, która zajmie się zbrodnią wołyńską. Słowa te wzbudziły zaskoczenie działaczy kresowych. „Jesteśmy zaskoczeni, że doradcy prezydenccy nie mają wiedzy na temat międzynarodowych seminariów „Polska – Ukraina: trudne pytania” i proponują to, co już zostało zrealizowane w obrębie wspólnych ustaleń badaczy polskich i ukraińskich”– czytamy w piśmie FOK.

„Wobec bierności państwa polskiego w kwestii rzezi wołyńsko-małopolskiej to sami obywatele Polski i Ukrainy podjęli dialog oraz inicjatywę wspólnych badań. Ich wyniki, sygnowane przez kilkudziesięciu historyków ukraińskich i polskich, są kluczowym argumentem w rozmowach z władzami Ukrainy w kontekście kontrowersyjnych zapisów ustaw dot. polityki pamięci przyjętych przez Radę Najwyższą Ukrainy 9 kwietnia 2015 roku i podpisanych przez prezydenta Petro Poroszenko 15 maja 2015 roku”– napisano.

Autorzy listu przypominają, że badania od połowy lat 90. w Polsce i na Ukrainie prowadzone były badania konfliktu polsko-ukraińskiego w czasie II wojny światowej. Odbywało się to w ramach cyklu międzynarodowych seminariów „Polska – Ukraina: trudne pytania”. „Dzięki Ośrodkowi KARTA, Światowemu Związkowi Żołnierzy Armii Krajowej i Związkowi Ukraińców w Polsce historycy polscy i ukraińscy podjęli współpracę naukową w celu zbliżenia stanowisk obu krajów. Każdą ze stron reprezentowało po dwudziestu ekspertów. Do 2001 roku odbyło się, na przemian na Ukrainie i w Polsce, dziewięć seminariów, na których poddano dyskusji 30 tematów obejmujących okres od 1921 do 1947 roku i obszar zamieszkały do wojny wspólnie przez Polaków i Ukraińców (Wołyń, Małopolska Wschodnia).Wszystkie referaty, cała dyskusja oraz zestawienia zgodności i rozbieżności, pod którymi podpisali się wszyscy uczestnicy konferencji, zostały wydane w serii dziewięciu tomów pod nazwą „Polska-Ukraina: trudne pytania””– przypomniano w piśmie do Kancelarii Prezydenta RP.

Podkreślono, że poglądy zawodowych historyków z Polski i Ukrainy okazały się zgodne, zaś w 2003 roku opublikowano część dokumentacji seminariów wraz z kroniką wydarzeń na Wołyniu i w Galicji Wschodniej (1939-1945). Z kolei w 2008 roku Światowy Związek Żołnierzy AK, z pomocą IPN, UMK w Toruniu Państwowego Uniwersytetu Wołyńskiego im. Łesi Ukrainki w Łucku zorganizował kolejne seminarium z tego cyklu. „(…) dokumentowaniem rzezi wołyńsko-małopolskiej od ponad 20 lat zajmuje się m.in. Stowarzyszenie Upamiętnienia Ofiar Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów we Wrocławiu i Stowarzyszenie Upamiętniania Polaków Pomordowanych na Wołyniu w Zamościu. Dzięki temu ogromnemu zaangażowaniu społeczeństwa obywatelskiego i ludzi nauki mamy pełną wiedzę na temat charakteru i zakresu zbrodni– napisano w piśmie podpisanym przez rzeczniczkę prasową Prezydium Rady Naczelnej Federacji Organizacji Kresowych, Ewę Szakalicką.

Na zakończenie przytoczono również spis najważniejszych pozycji bibliograficznych dotyczących omawianego zagadnienia, autorstwa dr hab. Wiktora Poliszczuka, Szczepana Siekierki, Henryka Komańskiego, Krzysztofa Bulzackiego, Eugeniusza Różańskiego, Władysława i Ewy Siemaszko, prof. Józefa Wołczańskiego, dr Lucyny Kulińskiej oraz Adama Rolińskiego.

Kresy.pl

Oceń ten artykuł




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz