Senator James David Vance z Ohio, wybrany na kandydata Donalda Trumpa na kandydata, wywołał kontrowersje po tym, jak stwierdził, że Wielka Brytania może stać się pierwszym „prawdziwie islamistycznym krajem, który otrzyma broń nuklearną” po zwycięstwie Partii Pracy w wyborach.
Jak przekazał we wtorek The Guardian, senator James David Vance z Ohio, wybrany na kandydata Donalda Trumpa na kandydata, wywołał kontrowersje po tym, jak stwierdził, że Wielka Brytania może stać się pierwszym „prawdziwie islamistycznym krajem, który otrzyma broń nuklearną” po zwycięstwie Partii Pracy w wyborach.
Przemawiając w zeszłym tygodniu na konferencji brytyjskich konserwatystów, Vance powiedział: „Rozmawiałem niedawno i rozmawialiśmy o, no wiecie, jednym z największych zagrożeń na świecie jest oczywiście rozprzestrzenianie broni nuklearnej, choć oczywiście Administracja Bidena się tym nie przejmuje. Mówiłem o tym, który kraj będzie pierwszym prawdziwie islamistycznym, który otrzyma broń nuklearną, i pomyśleliśmy, że może to być Iran, może Pakistan już się w pewnym sensie liczy, a potem w pewnym sensie zdecydowałem, że może to faktycznie Wielka Brytania, ponieważ Partia Pracy właśnie przejęła władzę”.
Przedstawiciele Partii Pracy odrzucili komentarze kandydata na wiceprezydenta Donalda Trumpa, JD Vance’a.
Wicepremier Angela Rayner powiedziała ITV, że Vance powiedział w przeszłości „całkiem sporo owocnych rzeczy” i nie może się doczekać spotkania z nim i Trumpem, jeśli wygrają oni listopadowe wybory w USA.
„Jestem bardzo dumna z sukcesu wyborczego, jaki ostatnio odniosła Partia Pracy” – powiedziała. „Zdobyliśmy głosy we wszystkich różnych społecznościach w całym kraju i jesteśmy zainteresowani rządzeniem w imieniu Wielkiej Brytanii, a także współpracą z naszymi międzynarodowymi sojusznikami”.
Minister skarbu James Murray powiedział: „Szczerze mówiąc, nie wiem, do czego zmierzał w tym komentarzu. W Wielkiej Brytanii jesteśmy bardzo dumni z naszej różnorodności”.
Rozpoczęta w poniedziałek w Milwaukee konwencja Partii Republikańskiej nominowała Donalda Trumpa na kandydata na prezydenta. Tuż wcześniej ten ogłosił, że jego nominatem na wiceprezydenta jest 39-letni James David Vance.
Polityk zyskał ogólnokrajową rozpoznawalność dzięki publikacji w 2016 roku swoich wspomnień „Elegia dla bidoków”, w której opisywał sytuację zwykłych mieszkańców ulegającego degradacji socjo-ekonomicznej pasa Appalachów, niegdyś popierającego Partię Demokratyczną. Został wybrany do Senatu w 2022 r. i stał się jednym z zagorzałych zwolenników programu byłego prezydenta „Uczyńmy Amerykę znów wielką”, szczególnie w kwestiach handlu, polityki zagranicznej i imigracji, twierdzi agencja, choć początkowo ostro krytykował Trumpa, nazywając go nawet “amerykańskim Hitlerem”.
Krytycy podkreślają jego niewielkie doświadczenie polityczne. Vance była wcześniej zdecydowanym przeciwnikiem aborcji, jednak w przytaczanym wywiadzie twierdził już, że popiera pozostawienie stanowienia prawa w tym względzie poszczególnym stanom.
Vance był również na początku bieżącego roku zdecydowanym krytykiem rządu Donalda Tuska. Odnosząc się do działań tego rządu w sprawie mediów publicznych Vance nazwał je “atakiem na demokrację”, personalnie oskarżał Tuska o “impulsy autorytarne”. Uważał przy tym, że to “presja” administracji Joe Bidena przyczyniła się do zmiany władzy w Polsce. Gabinet Tuska nazwał “rządem globalistów”.
W pierwszym wywiadzie po nominacji na kandydata Partii Republikańskiej na wiceprezydenta James David Vance powtórzył swój scpetycyzm wobec przekazywania wojskowej pomocy Ukrainie.
Kresy.pl/The Guardian
































