IPN na tropie Ukraińców z UPA – zabójców majora „Rysia”

Jak informuje „rzeczpospolita”, 70 lat po zamordowaniu przez Ukraińców dowódcy Batalionów Chłopskich mjr Stanisława Basaja „Rysia”, pojawiła się szansa na odnalezienie miejsca jego pochówku. Śledczy z IPN rozpoczęli śledztwo i planują poszukiwania.

W styczniu lubelski IPN otrzymał list od Janusza R., w którym wskazał on prawdopodobne miejsce pochówku majora Stanisława Basaja ps. Ryś. W lutym dokonano oględzin obszaru lasu należącego do Nadleśnictwa Mircze. Śledczy zapowiadają dalsze czynności „zmierzające do ujawnienia miejsca pochówku zwłok majora”. Z kolei pion śledczy lubelskiego oddziału IPN właśnie rozpoczął śledztwo „w sprawie zbrodni ludobójstwa, polegającej na zabójstwach szesnastu funkcjonariuszy Milicji Obywatelskiej i dwudziestu ośmiu osób cywilnych, dokonanych przez członków Ukraińskiej Powstańczej Armii”.



„Ryś”, aktywnie walczący z bandami UPA i ochraniający polskie wsie, został zamordowany wraz z mieszkańcami Kryłowa i milicjantami przez bojowników UPA przebranych za sowieckich żołnierzy. Bojownicy UPA, w tym Piotra (Pietia) M. wcześniej służyli w pomocniczej policji ukraińskiej, ściśle współpracując z Niemcami. W Niedzielę Palmową 25 marca 1945 roku Ukraińcy zajęli Kryłów, zaś członkowie UPA przebrani w mundury armii sowieckiej i pozorujący eskortowanie Pieti M. zajęli posterunek MO. Następnie wprowadzili tam „Rysia”, ujętego wcześniej w jednym z domów. Później zastrzelili 16 milicjantów oraz 28 mieszkańców Kryłowa.

Według relacji świadków mjr Basaj, wcześniej pobity, został wywieziony na furmance z innymi, skrępowanymi mieszkańcami wsi w nieznane miejsce. Według późniejszych doniesień miał on być przez pewien czas przetrzymywany przez członków UPA „w warunkach urągających godności ludzkiej”. Później w nieznanym miejscu (prawdopodobnie we wsi Liski Waręskie lub Uhrynów) został zamordowany – prawdopodobnie członkowie UPA zmiażdżyli jego ciało kieratem.

rp.pl / Kresy.pl

Reklama

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.



11 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. bejski :

    Z opowiadań mojego dziadka , żołnierza BCH, wiem że Basaj został zamordowany w kieracie . Został przywiązany i przełamany końmi w kieracie . Upa nienawidziło Basaja za Sahryń itp. Był bardzo skuteczny. Dziadek 20 lat nie żyje , ale pamiętam jak w latach 80 opowiadał o tym zadzarzeniu.