Premier Słowacji Robert Fico oskarżył Gruziński Legion Narodowy i jego przywódcę Mamuka Mamulaszwilego o udział w protestach i próbę zamachu stanu.
Jak poinformował w piątek portal Dennik N, Premier Słowacji Robert Fico oskarżył Gruziński Legion Narodowy i jego przywódcę Mamuka Mamulaszwilego o udział w protestach i próbę zamachu stanu.
Przemawiając na konferencji prasowej w piątek, Fico stwierdził, że przedstawiciele opozycji politycznej, a także apolityczni organizatorzy protestów publicznych ze stowarzyszenia Pokój dla Ukrainy mają powiązania z Gruzińskim Legionem. Gruziński Legion to jednostka wojskowa składająca się głównie z ochotników z Gruzji, którzy walczą po stronie Ukrainy w wojnie z Rosją.
Premier Słowacji twierdzi, że Gruziński Legion Narodowy jest kontrolowany przez ukraiński kontrwywiad i dodał, że Mamulaszwiliego można znaleźć na czarnej liście Słowacji, zakazując mu wjazdu do kraju.
Dowódca Gruzińskiego Legionu Mamuka Mamulaszwilego otrzymał zakaz wjazdu na Słowację po tym, jak rząd powiązał jego jednostkę z rzekomą próbą zamachu stanu w tym kraju.
Według szefa słowackiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Matúša Šutaj Eshtoka, na liście osób objętych zakazem wjazdu na Słowację znalazło się łącznie 10 osób, a ich liczba może wzrosnąć.
Premier Robert Fico nie odpowiedział na pytanie dziennikarza, w jaki sposób dowódca Gruzińskiego Legionu, walczącego na Ukrainie z Rosją, miał organizować protesty na Słowacji.
Zobacz też: Słowacja oskarża Ukraińca o próbę przeprowadzenia zamachu stanu
Na konferencji prasowej ujawnił, że Mamulaszwili miał zdjęcie z Lucy Stasselovą z inicjatywy Pokój dla Ukrainy i komentatorem Denník N Martinem M. Šimečką.
Stasselova spotkała Mamulaszwilego podczas dyskusji o jego książce, gdy był na Słowacji prawie dwa lata temu. Šimečka wraz z dziennikarzami Denník N brał udział w wyprawie, która dostarczała karetki i pomoc humanitarną zebraną przez obywateli Słowacji do jednostki Mamulaszwilego.
Według dyrektora Słowackiej Służby Informacyjnej (SIS), Pavla Gaspara, służba specjalna potwierdziła osobiste i ekonomiczne powiązania Legionu Gruzińskiego z sektorem publicznym i opozycją. Nie sprecyzował, o jakich powiązaniach mówi.
Kresy.pl/Dennik N




























