Na Litwie trwają uroczystości, upamiętniające 68. rocznicę pierwszych wywózek zorganizowanych przez NKWD, po przyłączeniu Litwy do ZSRR.
W połowie czerwca 1941 r. w bydlęcych wagonach z Litwy, tylko w pierwszym tygodniu wywieziono około 30 tys. mieszkańców, zginęło z nich – 28 tys.
Szacuje się, że za cały okres sowieckiej okupacji Litwa straciła około 800 tys. mieszkańców. Jeszcze około 300 tys. osób doświadczyło okrucieństwa reżimu komunistycznego – więzień łagrów, zesłań na Syberię.
Główne uroczystości obchodów Dnia Żałoby i Nadziei odbędą się jutro na stacji kolejowej w Nowej Wilejce, skąd tysiące represjonowanych wyruszyło w swoją często już ostatnią podróż.
Wśród wywożonych byli głównie Litwini, ale też wielu litewskich Polaków i przedstawicieli innych narodowości. Ci, którym udało się przetrwać ciężkie warunki transportu, docierali do syberyjskiej tajgi, gdzie musieli zaczynać nowe życie.
Zesłańcy wykorzystywani byli przez system sowiecki jako tania siła przy budowie dróg kolejowych i wyrębie lasów i innych ciężkich wręcz niewolniczych prac.
IAR/Kresy.pl




























