Funkcjonariusze Straży Granicznej zatrzymali w Bieszczadach dwóch obywateli Ukrainy, z których jeden nielegalnie przekroczył granicę polsko-ukraińską. Drugi przyjechał po niego samochodem i również przebywał w Polsce bez wymaganych dokumentów.
26 lutego 2026 roku funkcjonariusze Straży Granicznej z placówki w Stuposianach zatrzymali dwóch obywateli Ukrainy w powiecie bieszczadzkim. Do zdarzenia doszło podczas kontroli drogowej samochodu osobowego marki Mercedes, którym podróżowali cudzoziemcy.
Zobacz też: Nielegalni migranci zatrzymani w Warszawie. Straż Graniczna skontrolowała hostele
W trakcie czynności ustalono, że jeden z mężczyzn nielegalnie przekroczył granicę polsko-ukraińską w rejonie Bieszczadów. Został on zatrzymany przez funkcjonariuszy, a następnie jeszcze tego samego dnia przekazany stronie ukraińskiej.
Drugi z zatrzymanych przyjechał samochodem po swojego rodaka, aby pomóc mu w przedostaniu się w głąb Polski. Funkcjonariusze uznali jego działanie za pomocnictwo w przekroczeniu granicy państwowej wbrew obowiązującym przepisom. W związku z tym mężczyzna został ukarany mandatem.
W toku dalszych czynności ustalono również, że pobyt drugiego obywatela Ukrainy na terytorium Polski był nielegalny. Wobec cudzoziemca wszczęto postępowanie administracyjne zakończone wydaniem decyzji zobowiązującej do powrotu. Jednocześnie orzeczono wobec niego zakaz ponownego wjazdu do Polski oraz innych państw strefy Schengen na okres pięciu lat.
Po zakończeniu czynności administracyjnych cudzoziemiec został przewieziony przez funkcjonariuszy Straży Granicznej na przejście graniczne w Krościenku, gdzie przekazano go stronie ukraińskiej.
Kresy.pl/Straż Graniczna































