Z publicystą tygodnika “Do Rzeczy” Sebastianem Rybarczykiem skontaktował się wysoki rangą oficer SB i były bliski współpracownik Czesława Kiszczaka. Miał wskazać miejsce, gdzie ukryto dużą ilość dokumentów.

SB-ek przekazał informację o miejscu, gdzie gen. Kiszczak miał ukryć kolejne kartony dokumentów. Wg relacji miały one zająć “małą ciężarówkę”.

IPN wszczął już czynności w tej sprawie – poinformował Wojciech Wybranowski, dziennikarz tygodnika “Do Rzeczy”.

Był strasznie wzburzony tym co się stało w ostatnich dniach, wściekły na Kiszczaka, krzyczał, że “Czesław nie powinien tak robić, że nie ujawnia się agentury”. Powody są dla mnie niezrozumiałe, ale ponieważ wcześniejsze jego informacje były wiarygodne postanowiłem powiadomić odpowiednią instytucje– relacjonuje publicysta “Do Rzeczy”.

dorzeczy.pl/KRESY.PL

forma płatności