Wymieńmy czterech czerwonych na czterech Bohaterów! To znacznie lepsze rozwiązanie niż dotychczasowe pomysły – przekonują pomysłodawcy akcji “Czterech za czterech”.
Gen. Emil Fieldorf, rtm. Witold Pilecki, ppłk Maciej Kalenkiewicz i mjr Zygmunt Szendzielarzpowinni zamienić “czterech śpiących” z pomnika na warszawskiej Pradze – uważają organizatorzy akcji “Czterech za czterech”.
“Dlaczego? W dużym skrócie: Nie czekajmy kolejne lata na upamiętnienie każdego z nich. Wszyscy związani są w jakiś sposób z Wileńszczyzną, a obok znajduje się Dworzec Warszawa Wileńska. Wszyscy walczyli tak z Niemcami, jak i z sowietami. Wszyscy polegli, lub zostali zamordowani ręką tych ostatnich. Wszyscy powinni zająć miejsce tych, którym się ten pomnik nie należy. Każdy z tych wspaniałych ludzi walczył do końca i miał w sercu nasze dobro bardziej niż swoje prywatne. Dziś to cecha niezwykle rzadka. Wymieńmy się na tych, którzy przez lata byli zakładnikami politycznie poprawnej doktryny, oddając sowietów “towarzyszom”, którzy ich bronią. Powinni ich wstawić do własnego ogródka, mając nadzieję, że wraz z wiosennym wiatrem ze wschodu się odmrożą. Ale nie życzmy im – w tej akurat kwestii – powodzenia. Jest tylu więcej zapomnianych bohaterów do upamiętnienia. Zacznijmy od tych czterech dowódców”– czytamy na stronie akcji.
Kresy.pl





























