Chiny będą zabiegały o pokojowe zjednoczenie z Tajwanem, ale zastrzegają sobie możliwość użycia siły i sięgnięcia w ostateczności po wszelkie konieczne środki – oświadczył w sobotę rzecznik Komunistycznej Partii Chin (KPCh) Sun Yeli na konferencji prasowej dotyczącej XX krajowego zjazdu partii.

Rzecznik KPCh Sun Yeli wypowiadał się na konferencji prasowej dotyczącej XX krajowego zjazdu partii. „Będziemy dalej zabiegać o pokojowe zjednoczenie, ale nie wyrzekamy się użycia siły i zastrzegamy sobie możliwość sięgnięcia po wszelkie konieczne środki przeciwko zewnętrznym ingerencjom oraz małej garstce elementów popierających niepodległość Tajwanu i ruchom separatystycznym” – powiedział Sun.

„Pokojowe zjednoczenie jest dla Chin pierwszym wyborem i ostatecznym celem” – dodał.

Pekin uznaje Tajwan za część ChRL i dąży do przejęcia nad nim kontroli.

Uznawana przez niewielką grupę państw Republika Chińska na Tajwanie jest dziedzictwem chińskiej wojny domowej. Gdy nacjonalistyczny przywódca Chin Czang Kaj-szek przegrał walkę z komunistami Mao Zedonga, którzy 1 października 1949 proklamowali powstanie Chińskiej Republiki Ludowej, w grudniu tegoż roku roku resztki sił nacjonalistycznych ewakuowały się na Tajwan. Tam, korzystając z osłony USA, funkcjonowały one dalej jako Republika Chińska, początkowo ciesząca się międzynarodowym uznaniem.

W 1971 ChRL zajęła jej miejsce w Organizacji Narodów Zjednoczonych. Od tego czasu większość państw świata uznaje ją za jedyne państwo chińskie. Nawet wspierające tajwańskie struktury Stany Zjednoczone uznają formalną jedność państwowości chińskiej.

Zobacz także: Tajwan: kilkadziesiąt chińskich samolotów i okrętów celowo przekroczyło linię mediany

Przypomnijmy, że w lipcu przewodnicząca Izby Reprezentantów USA, Nancy Pelosi, wylądowała wraz z amerykańską delegacją na Tajwanie, pomimo wcześniejszych ostrzeżeń ze strony Chin. Pelosi była najwyższym rangą amerykańskim dygnitarzem, który odwiedził Tajwan w ciągu ostatnich 25 lat. Ambasador Chin przy ONZ Zhang Jun potępił wizytę jako „niebezpieczną i prowokacyjną”. Chińskie MSZ wezwało ambasadora USA Nicholasa Burnsa w celu przekazania mu „surowego” protestu przeciwko wizycie przewodniczącej Izby Reprezentantów USA na Tajwanie. Jednocześnie chińska armia została postawiona w stan najwyższej gotowości i rozpoczęła wokół Tajwanu manewry wojskowe z użyciem ostrej amunicji. Na samą Pelosi Chiny nałożyły sankcje.

W sierpniu na Tajwan przybyła kolejna delegacja Kongresu USA: szef senackiej Podkomisji ds. Azji Wschodniej, Pacyfiku i Międzynarodowej Polityki Cyberbezpieczeństwa Edward John Markey, a także członkowie Izby Reprezentantów – John Raymond Garamendi, Alan Lowenthal, Don Beyer oraz Aumua Amata Coleman Radewagen.

Zobacz także: Pelosi nie żałuje wyjazdu na Tajwan, nazywa Xi Jinpinga „przestraszonym tyranem”

reuters.com / pap / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz