Wywiad z doktorem Ivanem Kaczanowskim z Uniwersytetu w Ottawie, który został dziś opublikowany na stronie głównej serwisu Onet.pl, już po kilku godzinach zupełnie zniknął z portalu – zauważyli internauci.

Dr Ivan Kaczanowski przeprowadził swoje własne śledztwo w sprawie ofiar śmiertelnych w czasie protestów w Kijowie. Wyniki prywatnego dochodzenia przeczą oficjalnej wersji obecnego ukraińskiego rządu.



Reklama

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.



6 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. muni :

    Bo przeczytali niektóre z komentarzy i poszli po rozum do głowy. Ten artykuł jest pełen przypuszczeń, domysłów i dziwnych wniosków. Na przykład: „snajperzy strzelali do milicji, a potem do demonstrujących, więc to dowód”. Czemu to ma dowodzić sprawstwa majdanowców??? Wiadomo, że jak bezpieka, czy inny Berkut chce zrobić prowokację i doprowadzić do eskalacji wydarzeń, to właśnie zrobi tak! Może ten naukowiec za długo jest w Kanadzie i pewne rzeczy mu nie wpadają do głowy…