Historyk dr hab. Sławomir Cenckiewicz na antenie TV Republika skomentował zachowanie ministra Radosława Sikorskiego.
Jemeński ruch szyitów-zajdytów wystrzelił w poniedziałek wieczorem pociski na jedno z saudyjskich lotnisk. To odwet za wcześniejsze bombardowanie stołecznego portu lotniczego Jemenu.
Siły zbrojne Ansarullahu ogłosiły w poniedziałek wieczorem odwet na Arabii Saudyjskiej za dzisiejsze zbombardowanie stołecznego lotniska w Sanie. Saudyjczycy chcieli w ten sposób uniemożliwić lądowanie irańskiego samolotu pasażerskiego w Jemenie. W efekcie wylądował on w innym jemeńskim mieście kontrolowanym przez Ansarullah - Hudajdzie. Ruch szyitów-zajdytów odpowiedział symetrycznie. Przypuścił atak na lotnisko saudyjskie.
Jak zacytowała agencja informacyjna SABA "jemeńskie siły zbrojne przeprowadziły operację wojskową wymierzoną w Międzynarodowy Port Lotniczy w Abha, używając licznych pocisków balistycznych i bezzałogowych statków powietrznych. To jedno z największych lotnisk saudyjskich, które jest położone blisko granicy Jemenu.
Przewodnicząca Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen przybyła w środę do Kijowa, by ogłosić rozpoczęcie ścisłej współpracy państw UE z Ukrainą w dziedzinie konturowania dronów.
Przemawiając w Kijowie von der Leyen oświadczyła – „UE wspiera dzielny naród Ukrainy. Rosja może i zaciemniła wasze niebo dymem. Ale nikt nie da się zwieść. Żadna chmura dymu nie przesłoni rzeczywistości na polu bitwy. Impet Rosji jest słaby. Ukraina natomiast nadal stawia opór". Zwracając się do Ukraińców powiedziała – „łączymy siły, aby chronić wasze niebo" - jak można przeczytać na stronie internetowej Komisji Europejskiej.
Przewodnicząca KE obiecywała ze strony państw unijnych współpracę „z ukierunkowanym transferem technologii, wiedzą specjalistyczną i inwestycjami w sektory podwójnego zastosowania na Ukrainie". Mówiąc o „sile przemysłowej" Unii Europejskiej zdolne „do szybkiej i masowej produkcji" dronów, ale też systemów antydronowych. Ma to się odbywać „szybciej niż kiedykolwiek wcześniej" aby Ukraina "otrzymała to, czego teraz potrzebuje".
Funkcjonariusze Straży Granicznej z Legnicy zatrzymali 20-letniego obywatela Ukrainy podejrzanego o udział w międzynarodowej grupie przestępczej organizującej nielegalną migrację. Mężczyzna został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. (więcej…)
Władze Prawa i Sprawiedliwości nakazały członkom partii wystąpienie w ciągu siedmiu dni z organizacji prowadzących działalność polityczną. Jacek Sasin zakończył działalność stowarzyszenia „Po Pierwsze Polska”, natomiast Mateusz Morawiecki zapowiedział, że „Rozwój Plus” będzie działał dalej. Politykom, którzy nie podporządkują się uchwale, grozi wszczęcie procedury wykluczenia z partii.
W środę kierownictwo Prawa i Sprawiedliwości zakazało członkom partii przynależności do stowarzyszeń, fundacji i innych organizacji prowadzących działalność polityczną. Uchwała objęła stowarzyszenie „Rozwój Plus” Mateusza Morawieckiego oraz związane ze środowiskiem Przemysława Czarnka i Jaska Sasina stowarzyszenie „Po Pierwsze Polska”.
Siedem dni na opuszczenie stowarzyszeń
Członkowie PiS należący do takich organizacji mają natychmiast zaprzestać działalności w ich ramach, a następnie wystąpić z nich w ciągu siedmiu dni.
Polska wraz z ośmioma innymi państwami UE zwróciła się do Komisji Europejskiej o wstrzymanie finansowania Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego i innych organizacji sportowych dopuszczających udział zawodników z Rosji i Białorusi w zawodach.
Pod wspólnym wystąpieniem podpisały się Dania, Estonia, Finlandia, Litwa, Łotwa, Holandia, Polska, Rumunia i Szwecja. Wniosek skierowano do komisarza UE do spraw sprawiedliwości międzypokoleniowej, młodzieży, kultury i sportu Glenna Micallefa.
Wniosek po decyzji MKOl
Bezpośrednią przyczyną wystąpienia była decyzja Komitetu Wykonawczego MKOl z 7 lipca o tymczasowym zniesieniu zawieszenia Rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego. Uznano również, że wcześniejsze ograniczenia nałożone na rosyjskich sportowców nie mają już zastosowania.
Po tym, jak irański samolot pasażerski wyruszył do kontrolowanej przez Ansarullah stolicy Jemenu - Sany, na jej lotnisku doszło do eksplozji. Irańczycy wylądowali więc w innym jemeńskim mieście.
Saudyjczycy wraz ze swoimi regionalnymi sprzymierzeńcami od lat starają się blokować ruch lotniczy do Sany, nie uznając kontroli Ansarullahu nad jemeńską stolicą. Pierwszym samolotem od ponad roku, który pojawił się na jej lotnisku, był irański samolot, który zabrał delegację jemeńskich szyitów-zajdytów do Teheranu na uroczystości pogrzebowe zabitego przywódcy irańskiego Alego Chameneiego. Delegacja ta miała wrócić do Sany w poniedziałek. Tak się jednak nie stało.
Płyta portu lotniczego w Sanie została w poniedziałek ostrzelane pociskami. W efekcie samolot irańskich linii Mahan Air zmienił trasę i wylądował w innym jemeńskim mieście pod kontrolą Ansarullahu - Hudajdzie. Delegacja Ansarullahu opuściła samolot właśnie tam.





























