Bruksela jest gotowa do rozmów z ukraińską delegacją, ale nie wie jeszcze ani kiedy one nastąpią, ani kto miałby reprezentować Komisję Europejską podczas takiego spotkania.

Rzeczniczka szefowej unijnej dyplomacji Catherine Ashton, Maja Kocijanczicz nie chciała spekulować, kiedy unijno-ukraińskie rozmowy mogłyby się odbyć, ale dodała, że najprawdopodobniej nie w najbliższych dniach. Wczoraj ukraiński rząd poinformował, że wybiera się do Brukseli już dziś. Takim informacjom zaprzecza Komisja Europejska. „Żadne spotkania nie są planowane na dziś. Uzgodnimy datę spotkania i szczebel, na którym odbędą się rozmowy w ramach naszych kanałów dyplomatycznych i gdy to nastąpi, ogłosimy to publicznie” – poinformowała Kocijancić.
Podczas gdy Bruksela czeka na uzgodnienie terminu, dziś w Moskwie odbywają się ukraińsko-rosyjskie konsultacje z udziałem wiceszefa rządu Jurija Bojko i premiera Dmitrija Miedwiediewa. Bruksela zaprzecza jednak jakoby była mniej otwarta na rozmowy z Kijowem niż Rosja.
„Jeśli popatrzymy na to, co przewodniczący Barroso powiedział podczas rozmowy telefonicznej z prezydentem Janukowyczem widzimy wyraźnie, że Komisja jest gotowa się spotkać i rozmawiać na temat różnych aspektów wdrożenia umowy stowarzyszeniowej, która jest bardzo skomplikowanym porozumieniem. Takie spotkanie powinno być jednak odpowiednio przygotowane. Po naszej stronie jest jasna gotowość do rozmów” – podkreśliła Kocijancić.
Przewodniczący Komisji Europejskiej rozmawiał z prezydentem Ukrainy w poniedziałek. Zastrzegł wtedy, że Komisja nie zamierza rozmawiać o zmianie warunków umowy stowarzyszeniowej. Bruksela nie przygotowuje także żadnej oferty finansowej, która miałaby zrekompensować Ukrainie ewentualne straty w związku z pogorszeniem się kontaktów z Rosją.
IAR/KRESY.PL
forma płatności